Ruch Radzionków na kadrze: Mołdawia - Polska
Po długiej banicji meczowej związanej z wycofaniem się naszej drużyny z I Ligii, postanawiamy poczuć trochę dobrego klimatu, więc wybraliśmy się w 5 osób do Kiszyniowa na mecz reprezentacji. Mecz ważny w kontekście udziału naszych „orlików” na MŚ w Brazylii ...Do Kiszyniowa dotarliśmy po 23 godzinach jazdy samochodem i jechaliśmy przez takie kraje jak Słowacja, Węgry i Rumunie.
Co do ostatniego kraju to można powiedzieć, że dzielnica Lipiny czy Bobrek w porównaniu do wiosek rumuńskich to Nowy York .
W dniu meczu jakoś za specjalnie nie było odczuć, że odbędzie się mecz między państwowy. W późniejszym czasie w centrum można było już zauważyć różne ekipy z naszego kraju, głównie w Mc Donald’s i przy sklepach monopolowych.
Na mieście również zamieniliśmy słówko z kibicami Pogoni Lębork i GKSu Jastrzębie.
Godzinę przed meczem jesteśmy już na stadionie Zimbru, gdzie mundurowi robią problemy związane z wywieszaniem flag oraz z miejscem na sektorze i tak do końca meczu można było odczuć napięcie w "powietrzu".
Podczas hymnu i w trakcie meczu zostało odpalonych sporo rac, a część wylądowała na murawie.
Doping dla naszych pseudo kopaczy można podzielić na dwie połowy, tak samo zresztą jak ich postawa w meczu i remis z słabą Mołdawią.
Do zobaczenia w Charkowie, a z naszymi braćmi widzimy się już w Lipcu, kiedy to w końcu nasz RUCH zaczyna sezon na szczeblu III ligowym !



Co do ostatniego kraju to można powiedzieć, że dzielnica Lipiny czy Bobrek w porównaniu do wiosek rumuńskich to Nowy York .
W dniu meczu jakoś za specjalnie nie było odczuć, że odbędzie się mecz między państwowy. W późniejszym czasie w centrum można było już zauważyć różne ekipy z naszego kraju, głównie w Mc Donald’s i przy sklepach monopolowych.
Na mieście również zamieniliśmy słówko z kibicami Pogoni Lębork i GKSu Jastrzębie.
Godzinę przed meczem jesteśmy już na stadionie Zimbru, gdzie mundurowi robią problemy związane z wywieszaniem flag oraz z miejscem na sektorze i tak do końca meczu można było odczuć napięcie w "powietrzu".
Podczas hymnu i w trakcie meczu zostało odpalonych sporo rac, a część wylądowała na murawie.
Doping dla naszych pseudo kopaczy można podzielić na dwie połowy, tak samo zresztą jak ich postawa w meczu i remis z słabą Mołdawią.
Do zobaczenia w Charkowie, a z naszymi braćmi widzimy się już w Lipcu, kiedy to w końcu nasz RUCH zaczyna sezon na szczeblu III ligowym !



Dodane: 2013-06-17