Derby z Szombierkami na remis
Śląskie, Górnicze derby dwóch lokalnych klubów piłkarskich od zawsze były czymś wyjątkowym w naszym regionie. Górny Śląsk to nie tylko Ruch Chorzów, Górnik Zabrze czy GKS Katowice, ale również i te mniejsze, niezależne kluby, których niestety jest niewiele w regionie. W zasadzie to jesteśmy tylko My i … właśnie Szombierki Bytom.
W ostatnich latach z Szombierkami Bytom gramy bardzo często i nie ma już
takiego ciśnienia, jak na początku, ale żeby zaprezentować się tak jak
„Zieloni” to już jest w zasadzie przesada.
Już w poprzednim sezonie pojawili się u nas w … 9.
W minioną sobotę również nie było „szału” z ich strony, bo utworzyli młyn w którym było 20 kibiców, ale za to dobrze oflagowali swój sektor.
I to jest ta ekipa, która jeszcze dwa – trzy sezony temu wytykała nasze liczby, postawę i liczyła na zdjęciach naszych kibiców.
Wracając do nas to w sektorze gości pojawiło się około 80 kibiców Ruchu Radzionków.
Dzień przed meczem na liście wyjazdowej było znacznie mniej fanów, ale w ciągu meczu jeszcze dojechało kilku niezapowiedzianych kibiców, co nas bardzo ucieszyło i liczba zamknęła się na 80 osobach – tyle samo, co dwa tygodnie wcześniej w Miedarach.
Przypomnijmy, że w tamtym sezonie całą oprawę, głównie pirotechnikę, przejęła nam ochrona z policją, więc w tym sezonie nie chcieliśmy popełnić tego samego błędu no i udało się.
Wszystko co zostało zaplanowane, zostało zrealizowane i dzięki temu w naszym sektorze sporo się działo.
Już na wyjściu piłkarzy nad stadionem w Szombierkach można było usłyszeć strzelające „dum bum”.
W dalszej części pierwszej połowy nasz sektor przykryła chmura, żółtego dymu w asyście stroboskopów i to nie wszystko, co zostało przygotowane przez Ultrasów.
Na pewno chcieli oni sobie odbić poprzedni mecz i jeszcze w drugiej połowie odpalono „mix” pirotechniki, czyli race, ognie wrocławskie i świece dymne – efekt imponujący i nie tylko ze względu na zawsze wspaniałą pirotechnikę, ale na płocie zostały wywieszone nasze starsze flagi Cidry Fans, Ultras, Bad Boys, które dobrze się zgrały właśnie z odpalonym piro.
Pojawiła się również konfederatka, której widok na polskich stadionach jest prawie zerowy.
Pierwszy raz w tych „nowszych” czasach, derby przebiegły bez bluzgów, ale patrząc na postawę Szombierek to chyba najwyższy czas odłożyć ten temat na bok.
Wyróżnić można catering „Zielonych”, bo zadbali również o naszych kibiców i w drugiej połowie dostarczono pod nasz sektor tradycyjnego, stadionowego Wuszta.
Na boisku niestety remis ze słabymi Szombierkami.
Gospodarze mogą być zadowoleni, My nie do końca.
Dziękujemy wszystkim kibicom za obecność i za zaangażowanie w całą naszą prezentację.

Dodane: 2023-09-24