Niespełnione rządu obietnice = temat zastępczy KIBICE
Podczas ostatniej kolejki piłkarskiej w naszym kraju kibice z większości klubów przyłączyli się do akcji transparentowej na stadionach z treścią, która jest dzisiejszym tytułem artykułu. Akcja została zorganizowana ze względu na coraz bardziej nasilające się zjawisko w Polsce, jakim jest nagonka na kibiców piłkarskich ...
Przed zbliżającym się Euro2012 w Polsce media od dłuższego czasu nawoływały do usunięcia chuligaństwa ze stadionów.
Od paru lat najbardziej zawziętym wrogiem kibiców stała się redakcja Gazety Wyborczej, dla wielu z pewnością zrozumiałe – prorosyjski redaktor naczelny od zawsze walczył z polskością i ludźmi którzy mają swoje zdanie, a jak na razie kibice to chyba jedni z ostatnich w tym kraju, którzy nie pozwolą sobie nic narzucać.
Nagonka na kibiców zaczęła nabierać takiego tempa, że poszczególne stacje telewizyjne, komendy policji czy nawet CBŚ zaczęły się prześcigać w swoich dokonaniach w walce z kibicami, albo jak to teraz w mediach popularne – z KIBOLAMI.
Co chwile można przeczytać w gazetach lub usłyszeć w telewizji, że policja lub CBŚ rozpracowało groźny gang KIBOLI handlujący narkotykami, czy zatrzymano KIBOLI, którzy zarabiali na włamaniach do domów.
W mediach słowem kluczowym stało się słowo KIBOL i jeśli policja zatrzymuje dilera, a w domu ma szalik jakiejś drużyny to w takim razie to nie był diler, tylko trzeba zaznaczyć, że to był groźny kibol handlujący narkotykami (sytuacji takich było pełno).
Na całej tej sytuacji zyskuje, a raczej stara się zyskać policja i CBŚ starając się podreperować swoje dobre imię i statystyki.
Wykorzystując aktualną sytuację i wiedząc, że to się teraz „sprzeda” wytoczyli ostrą artylerię przeciw kibicom stawiając ich jako terrorystów numer 1.
Co chwilę podają, że zatrzymali groźnych przestępców, grube ryby, szefów gangów itp., za niedługo wyłapią wszystkich kibiców w Polsce, przylepią im etykiety szefów gangów, a tych „płotek” nie będzie wcale.
Wielkie akcje do domów z wyłamywaniem drzwi, super filmy kryminalne z akcji przejęcia kolejnych kibiców – to wszystko się sprzedaje.
Niestety w chwili obecnej sytuacja nagonki na kibiców jest dramatyczna i jest coraz gorzej.
Policja lata swoich niepowodzeń i wpadek chce nadrobić właśnie teraz – na kibicach, czyli zwykłych ludziach, często inteligentnych, nie szukający kłopotów i nie agresywnych, a robiąc jednocześnie z nich bandytów – łatwy łup.
Niestety zaczęto sypać zakazami stadionowymi i wyrokami w zawieszeniu za byle co, byle tylko statystyki fajnie wyglądały przed Euro. Dostaje się wszystkim, akcja policji polega na wyeliminowaniu do zera wszystkich prawdziwych kibiców, fanatyków – tych, którym zależy na klubie i z nim będą na dobre i na złe, tych którzy nie traktują meczu jak kina czy dyskoteki – są zawsze kibicami danej drużyny, a nie tylko od święta przychodzą na mecz. Komuś bardzo zależy, aby na mecze przychodzili sami bogacze, a stadiony były ciche i spokojne jak wycieczka przedszkolna.
Wszystko zeszło także na ultrasów, czyli kibiców dbających o dobrą atmosferę na meczach, przygotowują choreografie i oprawy spotkań, tych którzy nadają kolorytu szarej polskiej piłce.
My jako kibice stosunkowo małej ekipy jaką jest Ruch Radzionków myśleliśmy, że ten cały wir i ogólnopolska walka z kibicami dotyczy tylko tych dużych klubów i uznanych firm w Polsce.
Wszystko się zmieniło po ostatnim meczu z Odrą Wodzisław, który rozegraliśmy u siebie. Już przed meczem Policja wlepiała mandaty za m.in. robienie im zdjęć, a jak wiadomo w polskim prawie można wykonywać zdjęcia każdemu funkcjonariuszowi na służbie (czyżby komuna wracała? To może będziemy ich nazywać milicją).
Podczas meczu grupa South Inferno‘04 dbająca od kilku lat o dobry wizerunek klubu i piękne choreografie meczowe przygotowała oprawę w postaci podświetlanej folii racami i ogniami, co w konsekwencjach było dla niektórych nieprzyjemne.
Tego dnia na stadionie pojawiło się pełno ‘tajniaków’ węszących i szukających kryminalistów.
Po meczu zatrzymują 5 osób podejrzanych o.. Oprawę. Tak, to nie są żarty – niestety ludzie za coś co kochają i za bezinteresowność trafiają na komendę. 4 z nich po przesłuchaniu zostaje wypuszczonych, a jeden zostaje na 48 godzin, okazuje się, że milicja miała na niego dowody zbrodni.
Chłopak odpalił racę, zadbał o dobry klimat na stadionie i przyczynił się do oprawy która będzie wspominana przez niektórych latami.
Za karę trafił na 2 dni do aresztu i wyszedł z wyrokiem – 3 miesiące w zawieszeniu na 3 lata i dodatkowo 3 lata zakazu stadionowego!! I tak powinien się cieszyć bo polskie prawo przewiduje za odpalenie racy do 5 lat więzienia. Dla porównania i przykładu podamy, że za jazdę samochodem po pijanemu można trafić do więzienia na 2 lata. Dodatkowo niech każdy sobie pomyśli i przypomni ilu ze złapanych za jazdę po pijanemu ponosi jakieś większe konwencje niż odebranie prawa jazdy na rok czy dwa. A teraz warto sobie porównać oba „przestępstwa” – odpalenie racy na stadionie w dobrych celach, oddalając się od innych w bezpieczną odległość, a zalany facet jadący po ulicy, nie trzymający kontroli nad sobą i nad samochodem.. O konsekwencjach nie trzeba chyba mówić.
Dodatkowo możemy poprzypominać sobie ile było sytuacji z poszkodowanymi po odpaleniu rac na stadionie, a ile było ofiar śmiertelnych spowodowanych przez pijanych kierowców. Podsumowując już całe porównanie kibica do pijanego kierowcy można powiedzieć tylko krótko – aktualnie walka z kibicami jest na topie i to się sprzedaje.
Miejmy nadzieje, że niedługo społeczeństwo się obudzi i nie da się już sterować mediom.
Miejmy nadzieje, że coraz więcej ludzi przestanie wierzyć ślepo w to co napisze prasa i zaczną myśleć.
Kibice są sukcesywnie zwalczani nie dlatego, że są źli, tylko dlatego, że myślą, mają swoje zdanie i nie pozwolą sobie narzucać durnych schematów. Jeśli wszyscy nie zrozumieją jaka jest rzeczywistość to w końcu zatracimy swoją świadomość.
Teraz my, a kto będzie następny?

Od paru lat najbardziej zawziętym wrogiem kibiców stała się redakcja Gazety Wyborczej, dla wielu z pewnością zrozumiałe – prorosyjski redaktor naczelny od zawsze walczył z polskością i ludźmi którzy mają swoje zdanie, a jak na razie kibice to chyba jedni z ostatnich w tym kraju, którzy nie pozwolą sobie nic narzucać.
Nagonka na kibiców zaczęła nabierać takiego tempa, że poszczególne stacje telewizyjne, komendy policji czy nawet CBŚ zaczęły się prześcigać w swoich dokonaniach w walce z kibicami, albo jak to teraz w mediach popularne – z KIBOLAMI.
Co chwile można przeczytać w gazetach lub usłyszeć w telewizji, że policja lub CBŚ rozpracowało groźny gang KIBOLI handlujący narkotykami, czy zatrzymano KIBOLI, którzy zarabiali na włamaniach do domów.
W mediach słowem kluczowym stało się słowo KIBOL i jeśli policja zatrzymuje dilera, a w domu ma szalik jakiejś drużyny to w takim razie to nie był diler, tylko trzeba zaznaczyć, że to był groźny kibol handlujący narkotykami (sytuacji takich było pełno).
Na całej tej sytuacji zyskuje, a raczej stara się zyskać policja i CBŚ starając się podreperować swoje dobre imię i statystyki.
Wykorzystując aktualną sytuację i wiedząc, że to się teraz „sprzeda” wytoczyli ostrą artylerię przeciw kibicom stawiając ich jako terrorystów numer 1.
Co chwilę podają, że zatrzymali groźnych przestępców, grube ryby, szefów gangów itp., za niedługo wyłapią wszystkich kibiców w Polsce, przylepią im etykiety szefów gangów, a tych „płotek” nie będzie wcale.
Wielkie akcje do domów z wyłamywaniem drzwi, super filmy kryminalne z akcji przejęcia kolejnych kibiców – to wszystko się sprzedaje.
Niestety w chwili obecnej sytuacja nagonki na kibiców jest dramatyczna i jest coraz gorzej.
Policja lata swoich niepowodzeń i wpadek chce nadrobić właśnie teraz – na kibicach, czyli zwykłych ludziach, często inteligentnych, nie szukający kłopotów i nie agresywnych, a robiąc jednocześnie z nich bandytów – łatwy łup.
Niestety zaczęto sypać zakazami stadionowymi i wyrokami w zawieszeniu za byle co, byle tylko statystyki fajnie wyglądały przed Euro. Dostaje się wszystkim, akcja policji polega na wyeliminowaniu do zera wszystkich prawdziwych kibiców, fanatyków – tych, którym zależy na klubie i z nim będą na dobre i na złe, tych którzy nie traktują meczu jak kina czy dyskoteki – są zawsze kibicami danej drużyny, a nie tylko od święta przychodzą na mecz. Komuś bardzo zależy, aby na mecze przychodzili sami bogacze, a stadiony były ciche i spokojne jak wycieczka przedszkolna.
Wszystko zeszło także na ultrasów, czyli kibiców dbających o dobrą atmosferę na meczach, przygotowują choreografie i oprawy spotkań, tych którzy nadają kolorytu szarej polskiej piłce.
My jako kibice stosunkowo małej ekipy jaką jest Ruch Radzionków myśleliśmy, że ten cały wir i ogólnopolska walka z kibicami dotyczy tylko tych dużych klubów i uznanych firm w Polsce.
Wszystko się zmieniło po ostatnim meczu z Odrą Wodzisław, który rozegraliśmy u siebie. Już przed meczem Policja wlepiała mandaty za m.in. robienie im zdjęć, a jak wiadomo w polskim prawie można wykonywać zdjęcia każdemu funkcjonariuszowi na służbie (czyżby komuna wracała? To może będziemy ich nazywać milicją).
Podczas meczu grupa South Inferno‘04 dbająca od kilku lat o dobry wizerunek klubu i piękne choreografie meczowe przygotowała oprawę w postaci podświetlanej folii racami i ogniami, co w konsekwencjach było dla niektórych nieprzyjemne.
Tego dnia na stadionie pojawiło się pełno ‘tajniaków’ węszących i szukających kryminalistów.
Po meczu zatrzymują 5 osób podejrzanych o.. Oprawę. Tak, to nie są żarty – niestety ludzie za coś co kochają i za bezinteresowność trafiają na komendę. 4 z nich po przesłuchaniu zostaje wypuszczonych, a jeden zostaje na 48 godzin, okazuje się, że milicja miała na niego dowody zbrodni.
Chłopak odpalił racę, zadbał o dobry klimat na stadionie i przyczynił się do oprawy która będzie wspominana przez niektórych latami.
Za karę trafił na 2 dni do aresztu i wyszedł z wyrokiem – 3 miesiące w zawieszeniu na 3 lata i dodatkowo 3 lata zakazu stadionowego!! I tak powinien się cieszyć bo polskie prawo przewiduje za odpalenie racy do 5 lat więzienia. Dla porównania i przykładu podamy, że za jazdę samochodem po pijanemu można trafić do więzienia na 2 lata. Dodatkowo niech każdy sobie pomyśli i przypomni ilu ze złapanych za jazdę po pijanemu ponosi jakieś większe konwencje niż odebranie prawa jazdy na rok czy dwa. A teraz warto sobie porównać oba „przestępstwa” – odpalenie racy na stadionie w dobrych celach, oddalając się od innych w bezpieczną odległość, a zalany facet jadący po ulicy, nie trzymający kontroli nad sobą i nad samochodem.. O konsekwencjach nie trzeba chyba mówić.
Dodatkowo możemy poprzypominać sobie ile było sytuacji z poszkodowanymi po odpaleniu rac na stadionie, a ile było ofiar śmiertelnych spowodowanych przez pijanych kierowców. Podsumowując już całe porównanie kibica do pijanego kierowcy można powiedzieć tylko krótko – aktualnie walka z kibicami jest na topie i to się sprzedaje.
Miejmy nadzieje, że niedługo społeczeństwo się obudzi i nie da się już sterować mediom.
Miejmy nadzieje, że coraz więcej ludzi przestanie wierzyć ślepo w to co napisze prasa i zaczną myśleć.
Kibice są sukcesywnie zwalczani nie dlatego, że są źli, tylko dlatego, że myślą, mają swoje zdanie i nie pozwolą sobie narzucać durnych schematów. Jeśli wszyscy nie zrozumieją jaka jest rzeczywistość to w końcu zatracimy swoją świadomość.
Teraz my, a kto będzie następny?

Dodane: 2011-04-23