Przerwany mecz i porażka z Piastem II Gliwice
Sobotni mecz z Piastem II Gliwice był kolejnym przykładem tego, że na spotkaniach Cidrów nie ma nudno, nawet, jak to tylko mecz bez gości i z rezerwami drużyny przeciwnej. Wszystko było by dobrze, gdyby nie czarnoskóry zawodnik gości z numerem 3.
W połączeniu z sędziami byliśmy świadkami kabaretu na żywo.
Już od samego początku czarnoskóry piłkarz prowokował nie tylko naszych piłkarzy, ale również kibiców na trybunach.
Gołym okiem było widać, że nie chciał grać w piłkę, a chciał zakończyć mecz w inny sposób i prawie mu się udało, ponieważ w 70 minucie sędzie przerwał mecz i piłkarze zeszli do szatni.
Powód ? Oczywiście okrzyki.
Ideologia i chora poprawność polityczna doprowadziły do tego, że dzielimy zawodników na równych i równiejszych.
Przy czym wiadomo, komu więcej wolno.
Jest to też kolejny przykład na to, jaka piłkarska patologia panuje w naszej IV lidze o czym wspominamy od lat.
Po przymusowej przerwie piłkarze wrócili na murawę i dokończyli mecz, jednak nie był to szczęśliwy dzień dla Ruchu Radzionków, bo ostatecznie przegraliśmy aż 1:3 i była to druga z rzędu porażka na własnym boisku.
W młynie skromna liczba kibiców z trzema flagami Śp.Jasiu, Ultras i Cidry Fans.

Dodane: 2024-08-26