Domowy remis z beniaminkiem
Minęło kilka dni od meczu domowego z beniaminkiem z Łękawicy.Nasza drużyna zremisowała 1:1 po dosyć słabym meczu, bo inaczej go nazwać nie można, jeśli gra się tylko ostatnie 20 minut. Na trybunie garstka osób, a w młynie jedna z najniższych frekwencji w ostatnich lat i na tym moglibyśmy zakończyć opis lub napisać, że był to wypadek przy pracy i kibiców i piłkarzy, jednak chcielibyśmy dodać coś więcej od siebie.
Większość kibiców zadaje sobie pytanie – Co się stało z tą drużyną ?
Początek sezonu był bardzo dobry i teraz nagle od kilku kolejek nie potrafimy wygrać, nie ma tych Cidrów, które lubimy oglądać.
Już kilka dni temu na naszą stronę wrzuciliśmy komentarz jednego z kibiców, który doskonale opisał drużynę Ruchu Radzionków, jednak patrząc na mecz z Orłem Łękawica, nadal się nic nie zmieniło.
Widzimy u zawodników brak zaangażowania, brak walki czy nawet chęci do grania.
Nowi zawodnicy nie stanowią na tą chwilę żadnego wsparcia (Poza Kwaśniewskim, który do nas wrócił i Bolackim, który dołączył z SMSu).
Cała gra nadal opiera się na Starej Gwardii i Stambule, który w bramce troi się i dwoi.
Nasz młyn ? Albo inaczej – Pierwsze pytanie jednego z kibiców na forum świeżo po meczu.
Gdzie Wy jesteście jak gra Ruch Radzionków ?
Kibicowanie to nie tylko doping i wsparcie dla kochanej drużyny, ale również przyjaźń i lojalność wobec innych kolegów - kibiców, którzy w dniu meczu są tam, gdzie być powinni.
Sezon to nie tylko „Topowe” mecze, na które jakoś każdy, nagle potrafi przyjść.
Młyn na meczu z ROWem 150 osób, młyn na meczu z Wodzisławie 120 osób, z Szombierkami 110 osób.
Przychodzi zwykły mecz i jest nas nagle 40-60.
Chyba nie o to chodzi w kibicowaniu, bo kibicem się jest, a nie bywa …
Dodane: 2025-09-25