Toruń Zaliczony.

Na początku sezonu wyjazd na Elanę Toruń był uważany za jeden z bardziej atrakcyjnych, ponieważ nie było okazji w ostatnich latach, by odwiedzić miasto Kopernika. Niestety po meczu z Zawiszą Bydgoszcz i problemach z policją wiele osób odpuściło „przymusowo” Toruń i tylko 14 osób wybrało się na mecz.

Podróż minęła spokojnie w sennej atmosferze i było widać, kto parę godzin wcześniej melanżował, a kto spał w domu :) Mijając miasta, miasteczka i „leśne robaczki” pełzające na poboczach docieramy do Torunia na godzinę przed meczem. Przejeżdżając przez miasto wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że Toruń jest wspaniałym miastem, a starówka i płynąca obok Wisła zrobiła na nas duże wrażenie. Po dojechaniu już pod stadion Elany przez przypadek wjeżdżamy pod kasę miejscowych, którzy byli zaskoczeni naszą obecnością, ale chyba nie bardziej niż ochrona i policja. Jeden z chłopaków pyta ochroniarza, gdzie można zakupić bilety dla gości, to ten oczywiście nie wie, a po chwili naszą ekipą zainteresowała się policja wyskakując z pytaniem „a panowie skąd ?„ na co odpowiadamy, że jesteśmy kibicami, którzy chcą się dostać na sektor gości i ponownie jeden z wąsów zadaje inteligentne pytanie „ A to z kim Elana dzisiaj gra ?”. Zainteresował się też nami jakiś miejscowy organizator, który też był nieźle zakręcony. Najpierw chciał, abyśmy z listą imienną kupili bilety, oczywiście nadal w kasie Elany, jednak rozmyślił się i kazał nam kupić pod kasą przygotowaną w końcu dla nas. Oczywiście to nie koniec cyrków. Mimo przesłanej listy imiennej dzień wcześniej i drugiej listy, którą mieliśmy przy sobie policja spisuje jeszcze raz 14 osób, jednak dwie listy oraz spisanie przez policje to za mało i ponownie wszyscy dokładnie są sprawdzani przy wejściu przez ochroniarza według listy – uff w końcu jesteśmy na sektorze. Parę osób też nie błysnęło przechodząc obok nas i pytając, gdzie znajduje się Radzionków. No fakt, że miasteczko małe, ale bez przesady. Tu również kolejny przykład dla władz Radzionkowa, że to Ruch Radzionków i kibice reklamują miasto w kraju. Będąc już na sektorze zaznaczamy swoją obecność głośnym „Jesteśmy zawsze tam …„ i w czasie meczu również kilka razy dopingujemy. Niestety pogoda tego dnia nie dopisała i prawie cały mecz padało. Nasi piłkarze wygrali w ładnym stylu 1:3 i mecz śledziliśmy do momentu, aż nie przyniesiono nam zamówionych kiełbas z grilla plus gratis słoik ogórków :) Elana Toruń z dopingiem tylko w pierwszej połowie i również zaprezentowali oprawę z machajek i sektorówki. W drugiej większość się rozeszła, prawdopodobnie na halę obok, gdzie odbywał się mecz hokeja. Po meczu piłkarze dziękują nam za przyjazd i udajemy się w drogę powrotną, gdzie rozgrywamy jeszcze swój mecz z Elaną Toruń 4x4 - Lepsi okazali się Elanowcy. Wszystko odbyło się honorowo.
Dodane: 2009-09-14
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04