Relacja z Olimpii Grudziądz.
Do Grudziądza na najdalszy wyjazd nie licząc Gdyni wybraliśmy się w 30 osób z jedną flagą. Zbiórka zaplanowana była z samego rana, ponieważ do przejechania była prawie cała Polska oraz ostatnio przytrafiają nam się problemy z transportem, więc wyszliśmy z założenia, że lepiej dojechać wcześniej, niż się spóźnić ...Wjeżdżając do Grudziądza zostaliśmy przejęci przez policje i eskortowani pod stadion i mimo, że tym razem pod bramy docieramy stosunkowo szybko to przywitanie zgotowane przez miejscową prewencję sprawiło, że zaczęliśmy się zastanawiać, czy zdążymy na pierwszy gwizdek. Najpierw kamerowanie i ponowne spisywanie wszystkich kibiców, później głupie prowokacje policji i jeden chłopak zostaje zwinięty. Stanowczo oznajmiamy, że bez niego nigdzie nie idziemy, więc zostaje wypuszczony z mandatem w rękach. Stadion w Grudziądzu ładny, bardziej przystosowany pod lekkoatletykę. Olimpii w młynie tylko 60-80 osób, jednak na całym stadionie dużo ludzi, bo prawie 3 tyś. My natomiast prowadziliśmy doping w miarę możliwości i na pewno o sobie dawała znać pogoda, bo taki upał raczej nie pomaga w śpiewaniu .Wielkie dzięki dla kibiców Olimpii, którzy podrzucili nam wodę. W drugiej połowie piłkarze Olimpii Grudziądz zaczęli grać lepiej i nasi piłkarze prawie cały czas się bronili, a po niektórych akcjach nie jeden z nas był bliski zawału. Mimo wszystko piłkarze utrzymali wynik i wygrywają kolejny mecz na ciężkim terenie. Po meczu dziękujemy im za walkę i udajemy się w drogę powrotną. Wyjazd trwał prawie 20 godz. Ale warto było. Szacunek dla tych, którzy pojechali do Grudziądza. A teraz ? TERAZ WSZYSCY DO SOSNOWCA !!
Zdjęcia w galerii.
Zdjęcia w galerii.
Dodane: 2009-08-09