Podsumowanie wiosny 2009
Z powodu złych warunków atmosferycznych panujących w tym czasie mecz z Psarami został przełożony na inny termin i rundę wiosenną rozpoczęliśmy od wyjazdu na Silesius Kotórz Mały ...W skrócie to miejscowość mała, stadion w polu, a sektor gości to odwrócona scena muzyczna – każdy z nas będzie kojarzył Kotórz Mały właśnie z tym, a było nas tam 85 z dwoma flagami. Następny mecz rozgrywamy już na Narutowicza 11, podejmując Walkę Zabrze, czyli drużynę bez kibiców, choć w przeszłości odwiedzili nas w 8 osób. W młynie około 200 osób, a w przerwie dochodzi do najważniejszej chwili tego dnia, czyli odsłonięcia tablicy pamiątkowej, ku pamięci śp.Starszego. Tą chwile próbowali zepsuć kibice lokalnego rywala, widząc, że cała trybuna udała się w kierunku tablicy, a flagi na sektorze pozostały. Kilka osób z PB próbowało dostać się na stadion i dochodzi do starcia pod nieczynną kasą od strony Stroszka. Starcie na naszą korzyść, a po chwili pojawiają się Ci co zawsze i zawijają jednego chłopaka od nas. Ogólnie tego dnia policja była bardzo agresywna, ponieważ zawinięty chłopak wychodzi z radiowozu bez szalika i ten sam scenariusz miał miejsce przed meczem w okolicach stadionu. Po meczu z Walką wybieramy się w 70 osób na Rajfel Krasiejów. Nic godnego uwagi się nie działo oprócz tego, że na miejscu zespół się autokar i trzeba było czekać godzinę na kolejny. Następnie podejmowaliśmy na N11 ROW Rybnik, który chciał zamówić 800 biletów, a w zamian otrzymali wiadomość, że na nasz stadion nie wejdą, ponieważ bytomska policja nie wyraziła zgody na ich przyjazd, jednak dzięki naszej pomocy kibice z Rybnika przyjechali w 150. Nas tego dnia w młynie 300 z drobną oprawą. Początkowo Ultrasi planowali tylko oprawę na następnym meczu, jednak na krótko przed ROWem zapadła decyzja, że również trzeba trybuny przyozdobić. W pierwszej połowie ognie wrocławskie oświetliły 100 flag na kiju, znów w drugiej odsłonie meczu na całą trybunę zostały rozciągnięte pasy materiału i odpaliliśmy race. Doping z naszej strony dobry, bez większych przestojów i obyło się bez bluzg … tylko w pierwszej połowie, bo w drugiej ROW rozpoczął „rzucać” w naszą stronę bluzgi i mocno nas to zaskoczyło, ponieważ pomagaliśmy im z wejściem na mecz. Kolejny wyjazd, tym razem do Dobrzenia Wielkiego nie cieszył się wielkim zainteresowaniem i tylko 24 kibiców postanowiło wyruszyć za Ruchem. Dojeżdżamy dopiero w 30 minucie meczu, ponieważ jadąc różnymi wioskami według nawigacji dojechaliśmy do … rzeki, a dalsza część drogi znajdowała się na drugim brzegu. W to samo miejsce dojechały też trzy auta Niemców, którzy mieli ten sam problem co my. Następny mecz z Beskidem Skoczów był poświęcony ku pamięci Starszego, gdyż następnego dnia minęło rok od jego śmierci. South Inferno przygotował specjalną oprawę, która została zaprezentowana po 15 minutach, ponieważ wcześniej nie był prowadzony doping. Oprawa składała się z dwóch transparentów „ Czas mija My pamiętamy – Nie pożegnamy się z Tobą, jak Ty z tymi trybunami „ plus sektorówka na całą trybunę z namalowanym Starszym, datą urodzenia i śmierci – oczywiście wszystko dobrze dopełnione. Efekt końcowy mógł się na pewno podobać, jednak słońce świecące nad młynem i odbijające się od sektorówki zepsuło całkowicie zdjęcia. W młynie tego dnia pojawiło się 250 osób ubranych na czarno, głównie w koszulki „Starszy”. Po tym smutnym dla nas meczu przyszła kolej na dwa wyjazdy. Na Ruch Zdzieszowice, gdzie pojechaliśmy w 140 osób i jak na nasze warunki, jest to bardzo dobra liczba. Na mecz oczywiście dojeżdżamy spóźnieni przez policję, której zachciało się przed Zdzieszowicami kamerować i legitymować kibiców oraz przeszukiwać autokary. Warto też wspomnieć o miejscowych, którzy utworzyli całkiem liczny młyn z oprawą i dopingiem przez 90 minut. Ich piłkarze wygrali, a kibice cieszyli się, jak by zdobyli mistrzostwo Polski. Na ostatni wyjazd do Graczy nikogo mobilizować nie było trzeba. Ponieważ po 11 latach nasza drużyna stała przed szansą awansu do wyższej ligi. Do Graczy wyruszyliśmy w tej samej liczbie co do Zdzieszowic, czyli w 140 osób. Podróżowaliśmy piętrowym autokarem i dwoma busikami, z tym, że jeden w drodze miał awarię i trzeba było się „upchać” do piętrowego. Ochrona na stadionie przejęta swoją pracą i każdego prosili o wejście do śmiesznej klatki, a nawet obserwator zagroził walkowerem, jak tego nie zrobimy. Nie chcieliśmy robić większych problemów, więc i zajęliśmy miejsce w naszej klatce. Zabawa podczas meczu trwała od pierwszej do ostatniej minuty, a jeszcze bardziej atmosfera rozkręciła się po bramce dla Ruchu. Nasz zespół pokonał Skalnik 2:0 i w ten sposób po 11 latach awansował o ligę wyżej. Ten dzień na pewno zapamiętają Ci, co byli obecni w Graczach. Świętowano na murawie Skalnika, świętowano pod ich budynkiem klubowym i świętowano w Radzionkowie na nowym rynku razem z piłkarzami do samego rana. Ostatniego meczu z BKSem Bielsko Biała nie było dane nam obejrzeć, z powodu remontu stadionu w Bielsku, a szkoda, bo mógłby to być najciekawszy wyjazd w tym sezonie. Na początku roku byliśmy obecni w 12 osób na turnieju kibiców im.śp. Piotra Fabiańczyka, gdzie organizatorem była Odra Wodzisław. Na hali oprócz nas i licznych fan clubów Odry zjawiły się takie ekipy jak Stal Gorzyce, Czuwaj Przemyśl, Unia Hrubieszów oraz Unia Nowa Sarzyna. Mimo dobrej postawy naszej drużyny nie udało się wyjść z grupy, a o awansie zadecydowały strzelone bramki. W czasie drogi powrotnej przed Katowicami zostaliśmy zaatakowani przez liczniejszą grupę Polonii Bytom. Jedna fura zdołała z tego wybrnąć cało, lecz druga już tyle szczęścia nie miała i powraca do domu bez szyb oraz rzeczy prywatnych ( aparat, dokumenty ). Byliśmy również obecni na meczu kadry z San Marino w Kielcach w 6 osób z flagą reprezentacyjną. 4 osoby podróżowały z Andrychowa głównie z kibicami Beskidu, a dwie osoby spotykamy na stadionie. Runda wiosenna była dla nas udana, gdyż zaliczyliśmy wszystkie wyjazdy, a piłkarze sprawili nam prezent w postaci awansu do drugiej ligi. Po ciągłych spadkach z 1 ligii jest to nasz pierwszy awans po 11 latach. Również większość z kibiców pierwszy raz przeżywała awans z Ruchem, gdyż jak wiadomo po spadku z 1 i 2 ligi nastąpiła w naszych szeregach znaczna wymiana pokoleń, także przyszły sezon będzie dużym sprawdzianem dla nas, pośród ekip z wyższej półki.
Do zobaczenia u Ciebie w mieście … !
Do zobaczenia u Ciebie w mieście … !
Dodane: 2009-06-13