Górnik Wesoła - Ruch (relacja)
Na pierwszy wiosenny wyjazd wypadło nam jechać na niezbyt ciekawy teren kibicowski, gdzie jedynie można było spodziewać się emocji na boisku, gdyż drużyna Górnika Wesoła zajmuje 2 miejsce, a Ruch oczywiście jest liderem. Mimo tego, iż większość nie liczyła na jakiekolwiek atrakcje postanowiliśmy zmobilizować się na ten wyjazd by wspomóc piłkarzy w dobrej liczbie... I już tydzień przed meczem sprzedały się wszystkie bilety ( 50 sztuk ), więc zarząd Górnika Wesoła musiał dosłać drugą "porcje" dla naszych kibiców. Zbiórkę zaplanowaliśmy o 14.00 i o tej godzinie mieliśmy wyjechać, jednak warto podkreślić słowo „mieliśmy” , ponieważ policja tego dnia była bardzo upierdliwa, a dając mandaty za spożywanie alkoholu czy wulgarne słowa, wzbogaciła się o dużą kwotę. Na zbiórce pojawili się również nieproszeni goście, którzy chyba nas chcieli pożegnać, więc i my próbowaliśmy zrobić to samo, lecz policja zaczęła pałować naszych kibiców. Gdy już wszystko się uspokoiło, wyruszyliśmy do Mysłowic dwoma nabitymi autokarami z czterdziesto minutowym opóźnieniem. Droga mija szybko i spokojnie, a jadąc do Mysłowic, można było zauważyć naszych kibiców, podróżujących samochodami. Na miejsce dotarliśmy z lekkim opóźnieniem i gdy sędzia rozpoczął mecz, my staliśmy przed kasą. Duża część kibiców przyjechała bez biletów bo po prostu zabrakło, jednak większych problemów nie było z kupnem, za to były problemy z wejściem na stadion, ponieważ ochrona sprawdzała dokładnie każdą osobę na liście i zajęło to trochę czasu. Ze względu na naszą dużą liczbę, zarząd z Wesołej postanowił udostępnić całą trybunę, na której zasiadło 130 osób z Radzionkowa w tym czterech Szombierkorzy – dzięki za wsparcie. Wywieszamy dwie flagi : „Fc Stary Koniec” i debiut zalicza nowe płótno bytomskich dzielnic „Sójcze i Vitor”. Już na początku spotkania nasi piłkarze zdobywają bramkę, po której wybucha ogromna radość na trybunie i do końca pierwszej połowy prowadzimy regularny doping. Miejscowi również wystawili skromny młynek liczący około 20 osób i mając na wyposażeniu bęben oraz flagę. W przerwie kilku kibiców postanowiło zaatakować młyn Górnika Wesoła, a głównym celem była flaga wisząca na drugim płocie za sektorem, jednak miejscowi byli czujni i sprawnie ściągnęli swoje barwy, a ku zdziwieniu rękawice na murawie podejmuje dwóch kibiców, którzy miło nie będą wspominać tą przerwę. Gdy część „hasała” po murawie, reszta miała przygody na trybunie z policją i ochroną, która wszystkich pałowała. Po kilku minutach, gdy sytuacja się uspokoiła inteligencją błysnęły „Skorpiony” z ochrony, pałując kolejny raz bez przyczyny oraz próbując wyciągnąć z sektora niewinnych kibiców – co im się oczywiście nie udaje. W drugiej połowie skupiamy się już na dopingu oraz zabawie, a druga bramka dla Ruchu Radzionków zostaje zdobyta przed końcem spotkania i pewne było, że nasi piłkarze wywalczyli cenne 3 pkt. Po spotkaniu cały zespół dziękuje nam za doping, a z dumą można było zaśpiewać „ 3 liga 3 liga Radzionków „ – czego nam pewnie w tym momencie zazdrościli miejscowi fani, że to oni nie mogą świętować wygranej. Zrobiło im się aż tak żal, że postanowili całą swą złość wyładować na naszych autokarach, rzucając za bloków … jajkami, a średnia wieku atakujących „jajcarzy” wynosiła 15-16 lat :-). Reszta drogi mija spokojnie, a w autokarach panowała przednia zabawa, a po przyjezdzie do Radzionkowa daliśmy znać o sobie głośnymi śpiewami na ulicy, by wiadomo było, kto wrócił. Oby więcej takich wyjazdów – Lidera mamy do końca go nie oddamy ! [ Zdjęcia znajdują się w galerii ]
Dodane: 2007-04-02