Turniej kibiców w Nowej Soli ...
Na halowy turniej kibiców w Nowej Soli wybraliśmy się o 2:30 w 7 osób. Po drodze zahaczamy jeszcze o Szombierki by zabrać kibiców Zielonych, którzy stawili się w 10. Droga mija w dobrej ale męczącej atmosferze i po siedmiu godzinach podróży docieramy do celu.
Trochę pobłądziliśmy w Nowej Soli, gdyż ciężko było trafić na hale, jednak na stacji spotykamy kilku kibiców z Warty Poznań, Świebodzina i Dozametu, którzy nam pomogli w dojechaniu. Zaraz po wejściu na halę widzimy, że wiszą już flagi wszystkich ekip więc i my dołączamy naszą "Ciderland". Oprócz nas były takie ekipy jak : Warta Poznań, Szombierki Bytom, Dozamet Nowa Sól, Odra Bytom Odrzański, Łucznik Strzelce Krajeńskie i Pogoń Świebodzin. Po 9.00 rozpoczął się pierwszy nowosolski turniej kibiców w piłkę nożną o beczkę piwa. Grano metodą "każdy z każdym " po 10 minut. Pierwszy mecz rozegraliśmy z Łucznikiem remisując 0:0, następnie pokonaliśmy gospodarzy turnieju czyli Dozamet 1:0. Kolejne spotkanie zremisowaliśmy z Wartą Poznań 0:0, by pózniej "rozgromić" Szombierki Bytom 4:0. Kolejnym, ciężkim rywalem okazała się ekipa Pogoni Świebodzin, która nas pokonała 2:0, a zarazem jako pierwsi pokonali naszego bramkarza. Ostatni grupowy mecz, który był bardzo emocjonujący, zremisowaliśmy 1:1 z Odrą Bytom Odrzański, a bramkę zdobywamy w ostatnich sekundach meczu i w ten sposób wychodzimy z grupy. W półfinale zmierzyliśmy się z kibicami z Łucznika remisując 0:0 w regulaminowym czasie gry. Niestety w karnych przegrywamy 3:2 i pozostaje nam tylko mecz na pocieszenie o trzecie miejsce. Kolejny raz wypadło na Pogoń Świebodzin i kolejny raz nas pokonują 2:0. Ostatecznie zajęliśmy jak by nie było, dobre 4 miejsce. W finale kibice z Łucznika pokonali Dozamet Nowa Sól ( nowosolskich kibiców pokonaliśmy w fazie grupowej ) i w ten sposób wygrali turniej.
Podsumowując imprezę, można śmiało napisać, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania i należą im się wielkie brawa oraz podziękowania za gościnę.
O 17.00 wyruszyliśmy w drogę powrotną, która mija spokojnie, gdyż większość śniła już o przytulnym, domowym łóżku :- ), a jedyną atrakcją powrotu było ... 60 metrowe skrzydło z wiatraka elektrycznego, które stało na postoju w Wrocławiu. Przed 23.00 jesteśmy na miejscu i rozchodzimy się do domów. Jeszcze raz podziękowania dla Dozametu za gościnę i pozdrowienia dla wszystkich uczestników turnieju.
[ Zdjęcia znajdują się w Galerii ]
Podsumowując imprezę, można śmiało napisać, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania i należą im się wielkie brawa oraz podziękowania za gościnę.
O 17.00 wyruszyliśmy w drogę powrotną, która mija spokojnie, gdyż większość śniła już o przytulnym, domowym łóżku :- ), a jedyną atrakcją powrotu było ... 60 metrowe skrzydło z wiatraka elektrycznego, które stało na postoju w Wrocławiu. Przed 23.00 jesteśmy na miejscu i rozchodzimy się do domów. Jeszcze raz podziękowania dla Dozametu za gościnę i pozdrowienia dla wszystkich uczestników turnieju.
[ Zdjęcia znajdują się w Galerii ]
Dodane: 2007-01-22