Okiem kibica: Piast Gliwice - GKS Bełchatów (relacja + foto )

"W niedzielę spontanicznie wybrałem się na spotkanie w Gliwicach, gdzie Piast podejmował GKS Bełchatów. Jedni walczyli o wszystko, czyli o utrzymanie, a drudzy o miejsce na „pudle” i europejskie puchary. Jednak nie z powodu samego meczu postanowiłem pojechać do Gliwic, a głównie z powodu GKSu Bełchatów z którym w jakimś tam stopniu sympatyzuję ...

Na tym meczu zapowiadany był komplet na trybunach więc było ryzyko, że wraz z kumplami odbijemy się od kasy, lecz udało się kupić bilety na młyn, bo tylko takie były, jednak ostatecznie po wejściu na stadion udało się bez problemów dostać na prostą.
Sam stadion nie był mi obcy, bo przecież jeszcze niedawno pojawiliśmy się z Cidrami w dobrej liczbie na sektorze gości i cieszyliśmy się z zwycięstwa nad Piastem, a teraz role się odwróciły i nas nie ma, a Piast gra w Pucharach.
Na trybunach sporo ludzi chociaż można było zauważyć jeszcze puste miejsca, lecz sam młyn mocno nabity.
Jeśli chodzi o Piast to na pierwszy rzut oka rzucały się w oczy drukowane flagi, których sporo było na płocie, a nawet więcej niż szytych za co wielki minus, bo jedni starają zwalczać banery, a w Gliwicach widać, że jest im to obojętne.
Młyn dopingował równo i głośno tylko szkoda, że raz było śpiewane tzw. „St Pauli”, bo jest to jedna z lepszych przyśpiewek Piasta, ale za to w ucho wpadała inna piosenka „To właśnie Piast … „
Kibice Piasta przez większość spotkania machali niebiesko-czerwonymi flagami, a na sam koniec rozciągnęli sektorówkę, która chyba ma już swoje lata i odpalili ileś tam rac (w tym momencie nie było mnie już na trybunie).
Jeśli chodzi o kibiców z Bełchatowa to pojawili się w 300 z lekkim opóźnieniem i tak jak rzucały się w oczy drukowane flagi Piasta, tak w sektorze gości rzucała się w oczy zajebista, szyta flaga „GKS Bełchatów” z Bulldogami.
Przez cały mecz starali się dopingować, jednak z racji tego, że byłem blisko młyna Piasta to tylko czasami byli słyszalni.
Bełchatowianie również zaprezentowali skromną oprawę w postaci machajek w barwach klubu.
Z ciekawostek niedzielnego meczu to w przerwie spotkania na murawie oświadczył się swojej pannie jeden z kibiców, także brawa dla tego pana za oryginalny pomysł, bo dziewczyna na pewno musiała być w szoku.
Również zaskoczyło nas wyjście ze stadionu i z zegarkiem w ręce w minutę opuściliśmy trybunę, a w trzy minuty stadion. Również problemów nie było z wyjazdem z pod stadionu, także widać, że w Gliwicach wszystko dobrze funkcjonuje.
Mecz zakończył się zwycięstwem Bełchatowian 2:3, jednak Podbeskidzie również pokonało Widzew (co było do przewidzenia) i niestety GKS Bełchatów spadł do 1 ligi … "











Dodane: 2013-06-03
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04