Czy cel został osiągnięty ? Wypowiedź kibica Ruchu.

Sezon bez Ruchu Radzionków na piłkarskiej mapie Polski dobiegł właśnie końca i zaczynają się wielkie przygotowania do nowego sezonu. Został wybrany nowy prezes, który zakładał, że przez ten rok bez Ruchu spłacimy długi i postawimy klub na nogi, które będą stabilniejsze niż poprzednie, jednak czy tak na prawdę wszystko zostało spełnione co zakładano?
Oto wypowiedź naszego kibica, który ma wątpliwości co do prowadzenia klubu - czy się z nim zgadzacie? oceńcie sami.

"Jutro o godzinie 18:00 na stadionie w Bytomiu-Stroszku trener Wojciech Osyra poprowadzi pierwsze zajęcia Ruchu Radzionków w okresie przygotowawczym do rundy jesiennej sezonu 2013/2014, w których udział weźmie grupa zawodników przymierzanych do gry w żółto-czarnych barwach."

Początek okresu przygotowawczego, a tu ciągle 'przymierzanie'. Owszem, rzecz normalna, gdy ma się od dawna drużynę i testuje się kilku zawodników mających wzmocnić/uzupełnić skład. Tymczasem w Ruchu ciągłe przymiarki, a koniec końców zostaniemy z juniorami. Na co dzień staram się być bardziej optymistyczny, ale jakoś w kwestii klubu nie potrafię.

Gdy stery klubu przejął Prezes Wąsiak byłem niepocieszony takim obrotem spraw, wiele miałem temu facetowi do zarzucenia, ale okrągły rok siedziałem cicho i czekałem na końcowy efekt tej jego wielkiej, trudnej pracy. Dzisiaj mam jeszcze więcej zastrzeżeń do działań prezesa i Zarządu. Uważam, że ten rok nie został tak przepracowany, jak powinien być. Deklarowano pozbycie się długów, dzisiaj ten dług został w ułamku zredukowany, a prezes głosi wszem i wobec sukces. Gdzie ten sukces? Celem było oddłużenie Ruchu Radzionków. Widocznie gdzieś po drodze ten cel zmieniono, a kibiców o tym nie poinformowano. Ok, da się to przeboleć, jeśli tylko systematycznie będziemy wychodzili z opresji.

Nie podoba mi się brak informacji z klubu. Kibic wyraźnie został olany, o sprawach bieżących wie się tyle, ile wieść gminna niesie. Na stronie okrągły rok wzmianki o juniorach, odliczanie do startu i zdawkowe informacje o 'przymiarkach zawodników do drużyny'. Zero konkretów, a od czytania wywiadów można dostać kręćka, bo te same slogany zostały przemielone na kilka sposobów.

Uważam też, że trener został zatrudniony za późno. Co innego przejmować drużynę po innym trenerze i spróbować uformować ją inaczej, a co innego nie mieć niczego i budować od zera. To wymaga więcej czasu, więcej pracy, energii i nerwów. Prezes chyba traktuje jako dobry ruch z jego strony to, że Osyra został zatrudniony tuż przed ukończeniem rozgrywek w 3, 4 i niższych ligach, wobec czego mógł zobaczyć jeszcze z dwie kolejki na kilku stadionach. Czy to wystarczająco? Zdecydowanie za mało. Do tego musiał robić to sam lub z pomocą jednego asystenta. I co, wyłowił jakieś perełki? Nie mając skautingu, ani nawet sztabu za sobą, facet powinien wiedzieć o nowej robocie już od zimy. Mógłby spokojnie całą wiosenną rundę oglądać zawodników, którzy nadaliby się do kopania piłki w Radzionkowie. Bez pośpiechu można było porozmawiać z zawodnikami odnośnie chęci dołączenia do drużyny. Czarno na białym wyszłoby ilu mamy chłopa i gdzie trzeba szukać zapchajdziur. Skończyło się wielkim zdziwieniem, że chłopcy z Miedar i okolicznych wsi, grający kilka szczebli niżej nie chcą przechodzić do znanego śląskiego klubu. Wielkie zdziwienie, szok i niedowierzanie. A można było tego uniknąć. Teraz desperacko szukamy kogo się da organizując "testmecze", na które mógł się stawić każdy kto chciał. To pokazuje, na jakim skraju jest nasz klub.

Kiedyś, gdy byłem zawodnikiem grup dziecięcych i juniorskich czymś wyjątkowym dla nas było rozegranie meczu na głównej płycie i wybiegnięcie na tę samą murawę, po której biegali Janoszka, Myszor, Bonk, Wrześniewski, czy Sierka.

Poza tym, ciągle się słyszy, że klub ma funkcjonować na zdrowych zasadach, że nie ma popadać w więcej długów, a zawodnicy nie dostaną więcej, niż klub może im dać. Jak to się ma do faktu, że pieniądze na wypłaty Zarząd chce pozyskać z Urzędu Miasta w formie stypendiów?
Bardzo jestem rozgoryczony tą sytuacją, może nie mam w swoich rozważaniach racji, ale póki z klubu nie będą wychodziły jasne, oficjalne informacje, póty będziemy bazować na relacjach osób trzecich i własnych domysłach.

Ktoś zapomniał o komunikacji.


Dodane: 2013-07-08
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04