Porażka w Chorzowie.
Jeszcze
emocje nie opadły po sobotnim meczu z Startem Namysłów, a już trzeba było się
szykować na pierwszy wyjazd w nowym sezonie, na rezerwy Ruchu Chorzów.
Początkowo spotkanie miało się odbyć gdzieś na Lipinach co wywołało trochę
śmiechu wśród kibiców, bo Lipiny to taka magiczna dzielnica i różne opowieści o
niej krążą, jednak ostatecznie mecz odbył się przy Cichej, gdzie na co swoje
spotkania rozgrywa pierwsza drużyna Niebieskich … Niestety za dużo czasu nie było na zapisy, ponieważ ktoś
sobie wymyślił, aby mecz z rezerwami Ruchu rozegrać w środę, a do tego dochodzi
okres wakacyjny, gdzie część osób odpoczywa na urlopie, jednak mimo tego
pojawiliśmy się w 95 osób co jest nawet przyzwoitą liczbą jak na nasze warunki.
Większych problemów zarówno podczas drogi jak i z wejściem na stadion nie było
oprócz tego, że początkowo ochrona nie chciała wpuścić naszej nowej flagi „Cidry”,
ponieważ nie spodobał im się obrazek z beczką wina, jednak po małej kłótni
wszystko zostaje wniesione na sektor gości. Oprócz tej flagi mieliśmy również
ze sobą takie flagi jak Młoda Wiara, RR, Sójcze oraz transparent „Kolorujemy”.
Doping tego dnia specjalnie nie zachwycał może ze względu na wynik, ale
staraliśmy się dopingować przez całe 90 minut raz lepiej, a raz gorzej.
Słyszalni na pewno byliśmy na całym stadionie, ale chyba dlatego, że kibice
Ruchu Chorzów ograniczyli się tylko do kilku okrzyków na trybunie głównej.
Zabawne było, gdy spiker po każdej bramce dla rezerw Ruchu krzyczał do
mikrofonu „ Boooomba „
Gdy Niebiescy zdobyli trzecią bramkę to już sami dla zabawy wraz ze spikerem
skandowaliśmy „Bomba”
W drugiej połowie zaprezentowaliśmy również oprawę, która składa się najpierw z
samych żółto-czarnych flag, a następnie odpalonych zostało kilka żółtych świec
dymnych i stroboskopów, jednak za nim to odpalono, wszyscy kibice wraz z
flagami zbiegli pod płot, skąd wrzucono na sektor pirotechnikę, a następnie
wszyscy wrócili na swoje miejsca. To tylko potwierdza fakt, że pomysłowość
kibiców pokona wszystko, nawet wyrafinowaną technikę.
Niestety nasi piłkarze przegrali aż 3:1 po słabej grze, jednak nie możemy
zarzucić, że się nie starali dlatego po meczu im dziękujemy i przybijamy piątki
pod sektorem, a do tego motywujemy do dalszej pracy, by w najbliższą sobotę
zdobyli 3 pkt. W meczu z Polonią Łaziska.

