W Częstochowie na zakazie
Relacja przesłana od jednego z fanów z Młodej Wiary : "Na temat wyjazdu na Skrę śmiało można by napisać wielowątkowy thriller. Od samego początku na gorący częstochowski teren chcieliśmy się wybrać przyzwoitą liczbą i nawet zakaz wyjazdowy otrzymany za oprawę na meczu ze Startem Namysłów nie bardzo nas odstraszył. Na wyjazd zapisanych było ponad 60 głów radzionkowskiej wiary, jednak problemy miały się dopiero rozpocząć... Otóż z uwagi na strajki w Warszawie pojawił się problem z transportem!
Wszyscy normalni przewoźnicy byli dawno zarezerwowani, a reszta gdy
tylko dowiadywała się, że mają jechać z KIBOLAMI zbywała nas bez
zbędnego pierdolenia. Cóż, pomysły typu pociąg / PKS musieliśmy odpuścić
z uwagi na zakaz, wyjazd oficjalnie odwołany.
Sytuacja zmienia się jednak w sobotę rano, kilku zapaleńców, kombinujemy auta, jeden chłopak wyruszył pociągiem, dwie osoby na jednośladach, i tym sposobem jesteśmy w 20 osób, głównie Młodej Wiary na stadionie w Częstochowie ! Bez problemów dostajemy się na sektor gości, ochroniarze o dziwo normalni, wpuszczają nas nawet nie sprawdzając co ze sobą wnosimy. Sam obiekt bardzo skromny ale jeszcze pachnie nowością, fajnie znów zagrać przy sztucznym oświetleniu.
Na obiekcie piknik, w młynku miejscowych średnia wieku w porywach 12, zawyżana przez kilku starszych gości po %.
My mimo niewielkiej liczby i niekorzystnego wyniku cały mecz dopingujemy, pod koniec uwagę skupiając na trójce sędziowskiej, która powinna po tym meczu jechać prosto do Wrocławia. Podsumowując, wyjazd raczej bez historii, dostajemy 3-0, a mimo to na sektorze sporo śmiechu.
Najjaśniejszym punktem całego wyjazdu była zaś pani sprzedająca bilety, nie zdecydowała się jednak na zaproponowaną przez nas przeprowadzkę do Radzionkowa, nad czym do teraz ubolewamy.
JESTEŚMY ZAWSZE TAM ! MW'13"

Sytuacja zmienia się jednak w sobotę rano, kilku zapaleńców, kombinujemy auta, jeden chłopak wyruszył pociągiem, dwie osoby na jednośladach, i tym sposobem jesteśmy w 20 osób, głównie Młodej Wiary na stadionie w Częstochowie ! Bez problemów dostajemy się na sektor gości, ochroniarze o dziwo normalni, wpuszczają nas nawet nie sprawdzając co ze sobą wnosimy. Sam obiekt bardzo skromny ale jeszcze pachnie nowością, fajnie znów zagrać przy sztucznym oświetleniu.
Na obiekcie piknik, w młynku miejscowych średnia wieku w porywach 12, zawyżana przez kilku starszych gości po %.
My mimo niewielkiej liczby i niekorzystnego wyniku cały mecz dopingujemy, pod koniec uwagę skupiając na trójce sędziowskiej, która powinna po tym meczu jechać prosto do Wrocławia. Podsumowując, wyjazd raczej bez historii, dostajemy 3-0, a mimo to na sektorze sporo śmiechu.
Najjaśniejszym punktem całego wyjazdu była zaś pani sprzedająca bilety, nie zdecydowała się jednak na zaproponowaną przez nas przeprowadzkę do Radzionkowa, nad czym do teraz ubolewamy.
JESTEŚMY ZAWSZE TAM ! MW'13"

Dodane: 2013-09-17