Co dalej z Ruchem?

Obecnie trwają wakacje, część ludzi odpoczywa na zasłużonych urlopach, a Ekstraklasa wraz z niższymi ligami ruszyła pełną parą. Mimo tego okresu wakacyjnego każdy z nas zastanawia się co będzie porabiać przez ten rok bez meczy, czy wszystko ułoży się tak jak nowy prezes tego chce no i kiedy w końcu w Radzionkowie powstanie nie nowy stadion, a przynajmniej boisko pełnowymiarowe ...

Zdecydowanie najgorsza sytuacja jest z stadionem, a raczej z brakiem stadionu.
Już kilka lat temu za czasów gry w ekstraklasie, gdzie Ruch ogrywał Widzew Łódź w debiucie 5:0, a na koniec pierwszego sezonu zajmował najwyżej miejsce z wszystkich Śląskich klubów, to władze głośno zapowiadały budowę nowego stadionu w Radzionkowie.
Do tej pory nie zrobiono nic, a w te same ślady idzie burmistrz Tobor, który 4 lata temu na stadionie głośno przez megafon zapowiadał budowę nowego stadionu.
Ile sam Tobor zrobił – każdy widzi, a on sam twierdzi, iż sytuacja ekonomiczna w Polsce się ciągle zmienia, czyli rozumiemy, że robi na tyle ile może i nie jego wina, że w Radzionkowie nie ma stadionu.
Zresztą sam nie czuje się winny upadku klubu, bo informację o wycofaniu Ruchu przyjął ze spokojem, a nikt z UM nie pojawił się nawet na konferencji.
Szkoda, że w innych miastach, a nawet mniejszych miasteczkach sytuacja ekonomiczna się nie zmienia i ciągle powstają nowe obiekty, raz większe, a raz mniejsze na potrzebny skromnych klubów.
A w Radzionkowie? Nawet nie ma boiska pełnowymiarowego, których w okolicy jest mnóstwo.
Już powoli stadion Gwarka Tarnowskie Góry staje się ładniejszy od naszego, bo ciągle jest modernizowany i pewnie im o licencję np. w 3 lidze było by łatwiej niż nam za rok.
Ale to jest efekt tego, że jeśli się chce to można i wszędzie pieniądze znajdą się na sport.
Warto też zaznaczyć fakt, że w Radzionkowie nawet nie ma obiektu utrzymywanego przez miasto … no może oprócz Hali Sportowej, gdzie raczej za wiele nie trzeba utrzymywać, a miasto wciąż zarabia na wynajmowaniu – nie do przyjęcia jest, aby w danym mieście zespoły młodzieżowe musiały płacić za wynajem hali na zimowe treningi … tak właśnie jest w Radzionkowie! Gdzie klub musi płacić za wynajmowanie hali dla dzieciaków.
Wniosek jest taki, że jeśli nie zbudowano stadionu, gdy był on pilnie potrzebny, to tym bardziej teraz Burmistrz Tobor nie wybuduje, gdy klub znalazł się w takiej, a nie innej sytuacji, ale w tym czasie będziemy ciągle słyszeć o nowych inwestycjach w mieście, które są nikomu nie potrzebne.
Wracając jeszcze do wcześniejszego pytania co dalej z Ruchem Radzionków? Każdy sobie zadaje to pytanie (osobiście co dziennie nad tym myślę) i ciężko o rozsądną odpowiedź.
Na prezesa zgłosił się Marcin Wąsiak (dotychczasowy Wiceprezes), który nie ma za dobrej opinii wśród kibiców, jednak życzymy mu jak najlepiej, bo w końcu jako jedyny zgłosił się na to stanowisko w tym ciężkim dla klubu okresie.
Czy da sobie radę ? Już sam początek jego prezesury daje wiele do myślenie, ponieważ kibice chcieli, aby Ruch wystartował od A lub B klasy tak jak wiele innych klubów w Polsce, jednak nowy prezes zrobił po swojemu i wycofał całkowicie Ruch z rozgrywek twierdząc, że przez ten rok spłaci długi i klub wyjdzie na prostą – oby tak było, tylko panie Prezesie proszę pamiętać, że w Urzędzie Miasta Radzionków sytuacja ekonomiczna zmienia się z dnia na dzień i dzisiaj UM zapowiada pomoc, jutro o tym zapomina.
Patrząc realnie to przyszłość klubu, a raczej nadchodzący ciężki rok można opisać w czarnym i pozytywnym scenariuszu.
Może zacznijmy od tego lepszego dla nas, gdzie klub niestety ma rok przerwy, ale w tym czasie spłaca cały dług, który na tle innych klubów jest nie wielki.
W tym czasie miasto zwiększa pomoc finansową, a obecni sponsorzy deklarują dalszą współpracę z Ruchem i w ten sposób możemy na spokojnie wystartować w 3 lidze z całkiem nowym zespołem, zapleczem i jeszcze silniejsi niż do tej pory.
Wtedy nie pozostanie nam nic innego jak pogratulować zarządowi dobrej decyzji.
A czarny scenariusz? Ciężko o nim cokolwiek napisać, bo nikt by tego nie chciał, ale taka opcja jest również możliwa, że klub mimo roku przerwy nie spłaca długów, bo jak UM ma finansować drużynę, której nie ma.
Sponsorzy również się odwracają, bo gdzie mają reklamować swoje firmy ? Jedynie wpływają pieniądze z reklam przy stadionie ale jest to kropla w morzu. Zbliża się nowy sezon, przychodzą nowi piłkarze, a sytuacja nie poprawiła się i nadal w klubie jest tak jak było.
Poza tym na mecze znając życie przyjdzie garstka tych najwierniejszych kibiców, bo reszta już dawno ma na sobie szalik Ruchu Chorzów czy Górnika Zabrze.
Nikt by takiej sytuacji nie chciał, a nawet nie ma mowy by tak było, ale jeśli tak się stanie to obecny zarząd za pewne rozliczy się z kibicami …
Póki co trzeba przeczekać ten rok chociaż każdy jest świadomy tego, że będzie nudno, bo jak do tej pory żyło się od soboty do soboty tak teraz każdy weekend trzeba sobie jakoś ułożyć.
Niektórym ta przerwa będzie na rękę, bo jeśli mieli jechać na wyjazd to ciągle słyszeliśmy te same wymówki, więc zobaczymy co później będzie powodem olewanie wyjazdów.
Jak na razie musimy trzymać się zasady „Nie ma klubu – są Kibice” i przespać tego roku nie możemy, a wręcz przeciwnie, jest to czas w którym możemy wiele poukładać …
Dodane: 2012-08-22
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04