Ostatni wychowanek żegna się z Ruchem.

W dniu wczorajszym kontrakt z Ruchem rozwiązał nasz wychowanek Marcin Trzcionka, który jako ostatni z piłkarzy opuścił ten tonący statek. Do samego końca wierzył, że wszystko poukłada się po naszej myśli i klub wyjdzie na prostą, jednak Cidry wycofały się z rozgrywek i Marcin zmuszony był rozwiązać kontrakt ...


Jako wychowanek godnie reprezentował barwy Ruchu w którym rozegrał ponad 100 meczy.
W ostatnich sezonach pełnił nawet funkcję kapitana mimo młodego wieku.
Większość kibiców nawet porównywała Marcina do legendy Mariana Janoszki, który również swoje kroki zaczynał w Ruchu i był tak jak Marcin, mocno związany z radzionkowskim środowiskiem.
Podobnie jak większość kibiców, pamięta złote lata w ekstraklasie, gdzie na trybunach dopingował żółto-czarnych, znów do drużyny dołączył w trudnym okresie dla klubu, gdy pieniędzy nie było nawet na piłki czy wody, a Ruch grał w 4 lidze.
Do samego końca wierzył, że klub poradzi sobie z obecnymi problemami, dlatego wraz z Marcinem Dziewulskim oraz kolejną ikoną klubu – Markiem Zorzyckim bywał na decydujących walnych zebraniach, gdzie niestety nie uratowano klubu.
Sam Marcin Trzcionka na swoim profilu na Facebooku podziękował w ten sposób kibicom za wsparcie

„Nie umiem sobie przypomnieć daty, kiedy żadna umowa nie wiązała mnie z Ruchem Radzionków.
Po tylu latach przyszła pora na rozstanie . Dzięki za wszystko tym, co zawsze byli ze mną, wspierali w trudnych momentach i razem ze mną przechodzili tą drogę. Fajnie było spędzić tyle pięknych dni, przeżyć dwa wspaniałe awanse i wyprowadzić Cidry jako kapitan w 1 lidze. Jakiś ważny etap w moim życiu się zakończył. Co będzie dalej ? zobaczymy … choć do grudnia na pewno będzie ciężko, ale czasem warto zrobić dwa kroki w tył, by w styczniu ruszyć mocno do przodu!”

Marcin my również dziękujemy za wszystko, za twoje zaangażowanie nie tylko na boisku, za awanse, które nie jeden z kibiców mógł przeżyć pierwszy raz i za podejście do barw klubowych. Szacunek pozostanie na zawsze i miejmy nadzieję, że jeszcze kiedyś zagrasz w Ruchu Radzionków, a póki co życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Pamiętaj – byłeś jednym z nielicznych piłkarzy w tym kraju, którzy kochali swój klub i bez względu na to jakie barwy będziesz reprezentował w przyszłości ( No może oprócz pewnego klubu : ) ) to zawsze będziesz Cidrokiem !!







Dodane: 2012-08-08
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04