Dwumiesięczny zakaz wyjazdowy ...
Zapisy na Raków II Częstochowa jeszcze się dobrze nie rozkręciły, a jak grom z jasnego nieba dotarła do nas wiadomość, że ponowie nałożono na nas karę i to nie małą! Za mecz w Knurowie, Śląski Związek Piłki Nożnej ukarał nie tylko gospodarzy, ale również nasz klub karą w wysokości 1000 zł, a na nas, kibiców nałożono zakaz wyjazdowy na 2 miesiące, co jest ogromnym nieporozumieniem ze strony Śląskiego Związku.
Dla przykładu w tamtej rundzie na derbach w Tarnowskich Górach działo się o wiele więcej w naszym sektorze, a wtedy mieliśmy karę tylko na dwa mecze wyjazdowe, a teraz nie możemy za Ruchem jeździć aż 2 miesiące ...
Kolejna sprawa to taka, że tak na prawdę w Knurowie na wiele nie mogliśmy sobie pozwolić, ponieważ nasz sektor otoczony był z każdej strony policją i ochroną, a spisywani tego dnia byliśmy z trzy razy, więc chcąc, nie chcąc raczej byliśmy spokojni, a tu nagle Związek nakłada na nas taką karę.
Widocznie ktoś z "góry" chce nas się pozbyć jak najszybciej z tej buraczanej ligi, a najłatwiej dać zakaz i się pozbyć problemu.
Niestety nie będziemy mogli brać udziału między innymi w takich wyjazdowych meczach jak Raków II, Woźniki, a nawet mecz barażowy, który będzie najważniejszym wyjazdem w całym sezonie.
Póki co nie pozostaje nam nic innego jak wspieranie Ruchu na meczach domowych i teraz wszyscy powinni się na tym skupić.
Prezes naszego klubu Marcin Wąsiak zapowiedział, że tej sprawy tak nie zostawi i prawdopodobnie będzie składane odwołanie, tylko czy jest sens jeśli "leśne dziady" żyją w innym świecie niż my?
Całą sprawę nasz Prezes komentuje to w ten sposób
"Nigdy nie mówiłem, że kibice Ruchu są aniołkami. Tym niemniej w Knurowie to miejscowi zaatakowali sektor naszych fanów.
Płot zaś przewrócił się, bo - co zresztą jasno wykazane jest w raporcie prokuratury - został wcześniej podpiłowany, bynajmniej nie przez naszych kibiców.
Złożenie apelacji to jednak kolejne - obok wspomnianej grzywny - koszty dla klubu. - Mam więc dylemat do rozstrzygnięcia: wpłacać kaucję bez gwarancji jej odzyskania czy zatrudnić kilku ochroniarzy więcej na następny mecz ligowy; tak, by było bezpieczniej?"
Widocznie ktoś z "góry" chce nas się pozbyć jak najszybciej z tej buraczanej ligi, a najłatwiej dać zakaz i się pozbyć problemu.
Niestety nie będziemy mogli brać udziału między innymi w takich wyjazdowych meczach jak Raków II, Woźniki, a nawet mecz barażowy, który będzie najważniejszym wyjazdem w całym sezonie.
Póki co nie pozostaje nam nic innego jak wspieranie Ruchu na meczach domowych i teraz wszyscy powinni się na tym skupić.
Prezes naszego klubu Marcin Wąsiak zapowiedział, że tej sprawy tak nie zostawi i prawdopodobnie będzie składane odwołanie, tylko czy jest sens jeśli "leśne dziady" żyją w innym świecie niż my?
Całą sprawę nasz Prezes komentuje to w ten sposób
"Nigdy nie mówiłem, że kibice Ruchu są aniołkami. Tym niemniej w Knurowie to miejscowi zaatakowali sektor naszych fanów.
Płot zaś przewrócił się, bo - co zresztą jasno wykazane jest w raporcie prokuratury - został wcześniej podpiłowany, bynajmniej nie przez naszych kibiców.
Złożenie apelacji to jednak kolejne - obok wspomnianej grzywny - koszty dla klubu. - Mam więc dylemat do rozstrzygnięcia: wpłacać kaucję bez gwarancji jej odzyskania czy zatrudnić kilku ochroniarzy więcej na następny mecz ligowy; tak, by było bezpieczniej?"
Dodane: 2015-05-16