Cios dla Ruchu - artykuł z "Gwarka"
15 grudnia ukazał się kolejny artykuł o trudnej sytuacji naszego klubu. Tym razem tygodnik "Gwarek" umieścił artykuł, w którym wypowiedział się nawet burmistrz Radzionkowa, Gabriel Tobor. Oczywiście nic mądrego nie powiedział, bo to, że miasto jest "ponoć" w trudnej sytuacji finansowej lub wmawianie, że miasto nie potrafi przejąć terenów pod stadion, znamy już od lat, a ta "śpiewka" wciąż się nie zmienia z ust Gabriela Tobora.
Poniżej cały tekst z tygodnia "Gwarek":
Płyta głównego boiska i budynek klubowy radzionkowskiego Ruchu w Bytomiu - Stroszku była bezskutecznie licytowana już kilka razy, ale w końcu, za szóstym razem, 9 grudnia, znalazły nabywcę.
Do tej pory zarządzał nimi likwidator GKS Ruch Radzionków, ale teraz ich właścicielem została bliżej nieznana firma Bytaqua.
Czy to oznacza, że piłkarze IV-ligowego KS Ruch nie będą mogli gdzie grać?
Licytacja odbywała się z powodu długów GKS Ruch Radzionków, poprzednika obecnego KS Ruch, który do tej pory wynajmował stadion od likwidatora, regularnie płacąc za dzierżawę.
Wartość licytowanej nieruchomości oszacowano na 1 173 459 zł, a cenę wywoławczą ustalono na 782 306 zł.
Na razie nie wiadomo, czy nowy właściciel umożliwi klubowi korzystanie z boiska i budynku klubowego, "Na tą chwilę nie mieliśmy jeszcze możliwości skontaktowania się z władzami tej firmy" - napisał w oficjalnym oświadczeniu prezes klubu Marcin Wąsiak, które 10 grudnia ukazało się na stronie internetowej Ruchu.
Próbowaliśmy skontaktować się z Bytaquą, której siedziba, według Krajowego Rejestru Sądowego, znajduje się w Bytomiu przy ul. Kruszcowej 4, ale w sieci nie trafiliśmy na numer jej telefonu - prezes naszego klubu, reprezentując także młodzieżowy UKS Ruch Radzionków, zapowiedział rozmowy z władzami Radzionkowa, Bytomia i firmą Bytaqua, celem rozwiązania tej trudnej sytuacji.
Sprawa powinna rozstrzygnąć się już w najbliższych dniach. Po licytacji pozostało nam, położone obok stadionu, boisko rezerwowe, ale trudno na nim rozgrywać IV ligowe mecze.
To, co się stało, jest kolejnym ciosem dla klubu. Nie wyobrażam sobie jednak, że klub z 96-letnią tradycją przestanie istnieć - powiedział nam 10 grudnia Wojciech Cieszyński, działacz Ruchu.
Co na tę sytuację radzionkowskie władze samorządowe, które w 2010 roku obiecywały, że nowy stadion dla Ruchu zostanie zbudowany w Radzionkowie?
Były wówczas duże nadzieje i oczekiwania, ale do dziś sprawa praktycznie nie ruszyła z miejsca - W ciągu kilku ostatnich lat zmieniło się prawo, a i sytuacja finansowa naszego samorządu jest bez porównania trudniejsza niż kilka lat temu.
Nie rezygnujemy jednak z idei budowy stadionu w Radzionkowie.
Z przyczyn od gminy niezależnych nie udało się przejąć działki od Agencji Nieruchomości Rolnych w rejonie ul. Knosały, ale mamy już wybraną nową lokalizację, co wymaga jednak zmiany planu zagospodarowania przestrzennego.
Jeśli chodzi o licytację części stadionu Ruchu w Bytomiu-Stroszku, to gmina, z przyczyn formalnoprawnych, nie mogła brać w niej udziału.
Ruchowi staramy się pomagać jak tylko możemy, choć wiem, że oczekiwania są dużo większe.
Nasze możliwości, jako samorządu, są jednak ograniczone, zarówno od strony przepisów prawa, jak i naszych finansów - stwierdził burmistrz Gabriel Tobor.
Dodane: 2015-12-22