Egzotyczne Ciochowice

Wynikiem hokejowym zakończył się wczorajszy mecz Cidrów w Ciochowicach, gdzie pokonaliśmy rywala aż 3:6, jednak tak naprawdę powodów do radości za wiele nie ma, ponieważ drużyna z Ciochowic zajmuje ostatnie miejsce w tabeli mając na swoim koncie 0 punktów i strzelając do tej pory w 17 meczach tylko … 2 bramki.
Nam natomiast „wpakowali” w jednym meczu trzy i walczyli jak równy z równym, momentami przeważając w spotkaniu.
Dziwnie się oglądało jak naszych piłkarzy zatrzymywał zawodnik z Ciochowic, który ma 49 lat czy w drugiej połowie z ławki wchodził „piłkarz”, który na pewno nie miał mniej niż 100 kg ...


Wyjazd w te „barwne” tereny jakie są Ciochowice nie był oficjalnie organizowany, jednak kto chciał zobaczyć ten mecz i zaliczyć kolejny wyjazd, to zaliczył i tym samym na sektorach gospodarzy pojawiło się 23 kibiców.
Na stadion wchodzimy za darmo, a raczej wjeżdżamy, ponieważ parking znajdował się tuż obok trybuny.
Po chwili jakaś babcia zorientowała się po naszym okrzyku, że jesteśmy z Radzionkowa i chciała wymusić kupno biletów, bo znowu była okazja zarobić parę złotych na nas, bo pewnie nikt inny nie kupił w tym dniu biletu, lecz kończy się na tym, że ją wyśmiewany i zapraszamy do Radzionkowa na następny mecz to też wejdzie za darmo ;)
Pierwsza połowa przebiegła w nudnych nastrojach czego już nie można powiedzieć o drugiej.
Na boisku padała bramka za bramką, niestety też dla gospodarzy, a na takich „egzotycznych” meczach jak w Ciochowicach zawsze znajdzie się okazja, aby urozmaicić widowisko.
Jeden z naszych kibiców wykorzystał okazję, gdy spiker opuścił swoje miejsce i przejął jego mikrofon.
Później były jeszcze tańce na sektorze w rytm muzyki z lat ’80 i ’90, bo taką mogliśmy usłyszeć na stadionie, a po meczu były plany, aby wejść na salę bankietową przy stadionie, gdzie trwała jakaś impreza.
Całą grupą przeszliśmy pod tą sale, bo każdy z nas myślał, że to jakieś wesele, jednak okazało się, że tylko większa impreza rodzinna i skończyło się jedynie na … „pociągu” na murawie przy wywiadzie, którą przeprowadzała akurat telewizja Ruchu Radzionków.
Jak widać warto jeździć nawet na takie wyjazdy, które też mają swój klimat.
Teraz mobilizacja na wyjazd do Myszkowa – 16 kwietnia, każdy wbija sobie do głowy tą datę i jeśli ktoś w tym dniu znajdzie sobie inne zajęcie, niż wyjazd, to … niech sobie odpowie kim tak naprawdę jest.







Dodane: 2016-04-03
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04