Weszlo.com - Nadejdzie czas, gdy docenicie nas!

Trochę nam głupio w takim momencie, no ale kto jeśli nie my. W mediach trwa bowiem zbiorowy orgazm – mamy sektorówkę, a specjalnie wynajęci koordynatorzy dopingu zapewnią nam nieziemską atmosferę na meczu z Czechami. Kolejne autorytety wypowiadają się przy tym, że polscy kibice klubowi, którzy słyną z przepięknych opraw winni się wstydzić – pracę wykonuje za nich Zimoch ...

Tyle, że to nie do końca tak drodzy koledzy dziennikarze, kochane autorytety. Zacznijmy od sprawy najbardziej prozaicznej. Sektorówki. Na Euro okazało się, że Chorwaci, Grecy, a przede wszystkim Rosjanie mają w zwyczaju rozwijać bardzo duże płótna, na których wymalowane są różne ciekawe obrazki – Chorwacja miała własną flagę państwową i replikę koszulki, Rosja wojownika z napisem „This is Russia”. Celebryci (także część dziennikarzy) obejrzała i wpadła w entuzjazm. „Zróbmy sobie taką!” – zakrzyknęli radośnie.
Pamiętamy?



Więc czemu najpierw nie zapytać – jak to się stało, że te flagi były, a teraz ich nie ma? Jak to się stało, że oprawy tworzyli sami kibice, a teraz mają to robić dziennikarze? Jak do tego doszło, że sektorówkę (przepłaconą i nieszczególnie imponującą kreatywnością) szyje… Tomasz Zimoch? Postanowiliśmy zapytać o zdanie Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibicowskich, który dziś rano wydał oświadczenie ujawniające parę ciekawych faktów z historii współpracy kibiców i PZPN-u (oraz kadry PZPN-u).

- Już dwa lata temu proponowaliśmy PZPN-owi, że wyślemy na mecze trochę osób i zrobimy normalny, prawdziwy doping i oprawy. No, ale nie byli zainteresowani – przyznaje szef Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibicowskich, Mariusz Jędrzejewski. - Oceniałem to na około osiemdziesiąt osób, które rozmieścilibyśmy na stadionie i to wystarczyłoby, żeby zrobić to jak należy. Nie chciałbym się wymądrzać, ale zrobić sektorówkę można sobie samemu. To znaczy, można zamówić tak jak teraz to zrobili. I dobrze, ale umieć ją odpowiednio wciągnąć, wiedzieć w którym momencie to trzeba zrobić, to już jest inna sprawa – komentuje w rozmowie z nami. - Poza tym, teraz jest pięknie komercyjnie to nakręcone, że Zimoch robi sektorówkę. A nie wszyscy mają świadomość, że jej użycie jest w Polsce niezgodne z prawem!
Swoją drogą, flaga kupiona przez Zimocha za 45 tysięcy złotych to chyba najbardziej przepłacona oprawa w historii polskiego ruchu ultras (i „ultra-journalists”). Ultrasi twierdzą, że dałoby się to zrobić taniej, jednocześnie zwiększając rozmiary i jakość, ale… najpierw trzeba było tych ultrasów mieć. Jak się domyślacie, Klub Kibica Reprezentacji Polski nieszczególnie odrobił lekcje przed mistrzostwami i nie przygotował żadnych opraw.

- Trzeba też wiedzieć, kiedy krzyknąć, bo np. w meczu z Grecją aż się prosiło, żeby w chwili gdy Tytoń obronił karnego, cały stadion wstał i zaśpiewał hymn. Może by ich to poniosło i jeszcze by wygrali – dodaje Mariusz Jędrzejewski z OZSK. Trudno nie przyznać mu racji w kwestii dopingu, co zresztą zauważa sam PZPN. Rano Internet obiegła informacja, że PZPN dzwoni do poszczególnych stowarzyszeń kibicowskich z prośbą o… wypożyczenie „gniazdowego”. Przypomnijmy, że do niedawna „koordynator dopingu” – jak nazwali to ludzie z PZPN-u – był pogardliwie określany „kibolskim zapiewajłą”, a Staruch, czy K. z Lecha stawali się „hersztami kibolskich watah”. Ponadto zwrócono się z prośbą do ultrasów ze Śląska Wrocław, by pomogli w rozwijaniu tej ufundowanej sektorówki. Tutaj również, świeżo upieczeni fani dopingu ze struktur związkowych, spotkali się z odmową. Doping na mistrzostwach i tak jest na dość wysokim poziomie, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że obecność bojkotujących kadrę kibiców wystarczyłaby nawet do przebicia genialnych Irlandczyków.

Pozostaje pytanie – kiedy PZPN zda sobie sprawę, że to nie kwestia pieniędzy, czy jednorazowego zaproszenia, zrywu w krytycznym momencie, ale ciężka praca na każdym jednym meczu towarzyskim zapewnia kadrze oddanych kibiców? Kiedy policja zakazująca sektorówek, ostra Komisja Ligi i reszta wiecznych krytyków „kibolstwa” zda sobie sprawę, że to oni są solą futbolu?

Jakże prorocze okazały się słowa z – co za ironia – oprawy Widzewa. „Gdy z polskich stadionów zniknie wszelki blask, nadejdzie czas, gdy docenicie nas”. Czyżby to był właśnie ten moment?

TOMASZ KWAŚNIAK
JAKUB OLKIEWICZ
Dodane: 2012-06-18
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04