Majówka i grill w sektorze gości

Wyjazd na Poraj ... Nawet z nazwy nie brzmi to zachęcająco, jednak słowa śpiewki „Jesteśmy zawsze tam” zobowiązują i ruszamy w kolejną już sobotę za naszą drużyną w częstochowskie rejony.
Znając jednak realia tamtejszego boiska decydujemy się zrobić sobie majówkowego grilla na trybunie.
Przed zbiórką zakupujemy cały asortyment : Grill niskich lotów, tacki, podpałki, brykiet, kiełbasy, steki, przyprawy, musztardy, piwo i mocniejsze trunki – ogólnie zapasów nie powstydziłby się sam Makłowicz czy inny pajac gotujący na ekranie ...


Zbieramy się we wcześniej ustalonym miejscu i w 4 samochody ruszamy do Poraja, gdzie tuż obok stadionu (boiska?) płynie rzeka Warta.
Wygląda ona jakby była co najwyżej chuja warta, ale skoro Poznań może mieć Wartę to Poraj też może mieć Wartę, a jak ! 
Po dotarciu na miejsce wyskakują ochroniarze, którzy są względem nas naprawdę w porządku.
Wprowadzają nas na sektor, uspokajają najebanych miejscowych wieśniaków, ogólnie całkiem kumaci.
Co ciekawe wstęp na mecz jest tutaj za darmo. Delegat będący tuż obok nas również całkiem normalny, zatem nic nie miało prawa stanąć nam tego dnia na drodze.
My od początku ruszamy ze smażeniem, degustacją i sporadycznie dopingujemy w dobrych nastrojach.
Piłkarze niestety przegrywają 1-0 jednak z biegiem czasu wypracowują wynik na 3-1, co pobudza nas do lepszej zabawy, a tym samym jeden z kibiców na trybunie staje się bogatszy o prawie 1000zł za zakład postawiony w jednym z lokali bukmacherskich. Do końca meczu robimy swoje. Piłkarze również w specyficzny sposób dziękują nam za obecność i wsparcie.
Co więcej fajnie zobaczyć dzieciaki z UKSu jeżdżące z rodzicami za Ruchem. Z miejsca serce rośnie !
Jednak co najmniej historycznym wydarzeniem jest sytuacja, która miała miejsce już po meczu.
Wraz z ostatnim gwizdkiem nasza zabawa się nie kończy i zostajemy na trybunie gdzie dalej grillujemy. Po jakimś czasie odwiedził nas członek zarządu Polonii Poraj i wręczył ku naszej uciesze półlitrową butelkę wiadomej substancji w podziękowaniu za odwiedziny i dobrą zabawę.
Taki gest zdarza nam się chyba po raz pierwszy i tym mocniej został doceniony przez melanżowe towarzystwo tego sobotniego spotkania.
Oby więcej takich spontanicznych wyjazdów, niech żałują Ci co tym razem odpuścili !

P.




Dodane: 2016-05-04
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04