Sezon 2021/2022 - Podsumowanie jesieni
Nowy sezon to i nowe nadzieje radzionkowskich kibiców. Nadzieje na lepsze wyniki, lepszą postawę naszego klubu i przede wszystkim nadzieje na powrót do normalności po poprzednim sezonie w którym przez panującą pandemię i obostrzenia nie do końca mogliśmy wspierać Ruch Radzionków tak, jak byśmy chcieli.
Sezon 2021/2022 zaczynamy od domowego spotkania z Łaziskami Górnymi, jednak za nim piłkarze wybiegli na boisko to dzień wcześniej odwiedziliśmy drużynę na treningu, by zmobilizować ich do walki w nowym sezonie.
Odpaliliśmy race, wywieszony został transparent oraz przedstawiliśmy drużynie nasze wymagania wobec nich.
Tydzień później odpadł nam wyjazd do Myszkowa, gdzie nadal nie przyjmowani są goście, więc mogliśmy się już skupić na derbach z Szombierkami Bytom.
Trybuna całkiem dobrze się zapełniła jak to bywa przy meczach właśnie z „Zielonymi”, bo to spotkanie przyciąga nie tylko kibiców Cidrów i Szombierek ale również zjeżdżają się z Polski i za zagranicy różni turyści stadionowych klimatów.
Ultrasi z South Inferno postawili w tym dniu na pirotechnikę, bo oprócz żółto – czarnych machajek odpalone zostały stroboskopy, świece dymne i race do transparentu „Forza Cidry”

W sektorze gości pojawiły się również Szombierki w 31 osób.
W następnej kolejce w końcu mogliśmy ruszyć na wyjazd do Ornontowic, gdzie zameldowało się 44 kibiców z jedną flagą.
Miał to być zwykły wyjazd w naszym radzionkowskim klimacie, jednak za sprawą drużyny przerodził się w prawdziwy horror z radosnym finałem.
Nasza drużyna wygrała 4:3 po bramkach zdobytych w doliczonym czasie gry i takie wyjazdy i momenty pokazują tylko, że warto jeździć na każdy wyjazd i przeżywać takie chwile razem z nami.
Na kolejny wyjazd na Unie Kosztowy wybrało się 14 kibiców z Radzionkowa, którzy parę razy zaznaczyli swoją obecność.
Dopiero do Zawiercia ogłosiliśmy większą mobilizację, dzięki której na Warcie pojawiło się 80 kibiców.
Był to w sumie wyjazd rundy w tej ogórkowej lidze, bo jesienią nic ciekawszego w naszym rozkładzie jazdy nie było, a w Zawierciu mecz na szczycie i do tego fajny, duży stadion.
Mieliśmy ze sobą flagi na kiju oraz trzy flagi na płot.
W pierwszej połowie za stadionem przy naszym sektorze zebrały się lokalne menele, którym mocno nie spodobał się nasz przyjazd więc zostali szybko rozgonieni po okolicy.

W następnej kolejce zagraliśmy u siebie ze Szczakowianką Jaworzno.
Spotkania z „Drwalami” zawsze wzbudza większe zainteresowanie wśród naszych kibiców i nie inaczej było tym razem, bo w młynie pojawiło się znacznie więcej kibiców.
Odpalono również pirotechnikę i było to zielone światło dla psiarni, która po meczu kolejny raz pokazała swoją inteligencję blokując wyjście ze stadionu nawet piknikom.
Posypały się mandaty, było trochę przepychanki, jednak Ultrasów i tak smutni panowie nie wyłapali.
Kibice z Jaworzna nie przyjechali co tylko pokazuje ich poziom i to, że są widoczni tylko w internecie z tymi swoimi narodowymi flagami.
W 10 kolejce jechaliśmy wspierać nasze Cidry na Podlesiankę Katowice.
Ten wyjazd nie wzbudził jakiegoś większego zainteresowania i tylko 33 kibiców oglądało kolejną wygraną Ruchu.
Początkowo mieliśmy zasiąść w sektorze gości, później przez policję nawet nasz przyjazd był zagrożony, ale ostatecznie lokalny klub postanowił przygotować nam miejsce na ich sektorze pod zadaszeniem.
Miło nas zaskoczyli kibice Podlesianki, którzy przygotowali oprawę, dopingowali i bardzo pozytywnie wypowiadali się na nasz temat.

Po meczu w Katowicach byliśmy wciąż na pozycji lidera i nastąpił moment w którym trzeba było postawić na nogi całe radzionkowskie społeczeństwo, by pomóc Ruchowi w bardzo trudnym spotkaniu z Rakowem II Częstochowa.
Niby to tylko rezerwy ale to właśnie Raków od samego początku deptał nam po piętach plasując się na drugim miejscu i był to dla jednych pojedynek o obronę pozycji lidera, a dla drugich „atak” na lidera.
Mecz z Rakowem zapełnił naszą trybunę, a nasza reklama zmobilizowała nawet kibiców, którzy latami nie byli widoczni na meczach Ruchu.
W tym dniu wszyscy zgromadzeni kibice byli świadkami jak przekręciła nas cała ekipa sędziowska, a w kolejnych dniach karygodne błędy sędziów zobaczyła cała Polska.
Wszyscy byli tego samego zdania – sędziowie powinni być ukarani, jednak dziady ze ŚZPNu nie widziały nic złego w tych błędach.
Przegraliśmy wygrany mecz i pierwszy raz w tym sezonie musieliśmy oddać fotel lidera.
W 12 kolejce wspieraliśmy jeszcze Cidry na wyjeździe w Dąbrowie Górniczej w 32, a tak na pozostałych meczach nie działo się już nic godnego uwagi.
Ostatecznie Ruch Radzionków zajął drugie miejsce w rundzie jesiennej i wiosna na pewno będzie ciekawa, ponieważ Żółto – Czarni nadal chcą walczyć o awans.
Nas również czeka kilka fajnych spotkań u siebie i na wyjeździe – czeka nas pracowita wiosna !

Dodane: 2022-02-01