Turystyka stadionowa: Union Berlin - Borussia Monchengladbach

Przerwa w rozgrywkach ligowych to dobry moment na to, by pojeździć po innych stadionach i zobaczyć jak kibicują inni. Polska scena kibicowska jest nam dobrze znana, a więc postanowiliśmy się wybrać na mecz do naszych Zachodnich sąsiadów. W ostatnich latach scena kibicowska w Niemczech mocno odżyła i praktycznie na każdym stadionie są ciekawe oprawy i inne kibicowskie akcje. Kiedyś było to nie do pomyślenia, szczególnie przed i po Euro w Niemczech, jednak jak widać i tam została przełamana ta bariera.



Kierunek który obraliśmy do pierwsza Bundesliga i spotkanie Unionu Berlin z Borussią Monchengladbach.
Jakimś cudem udało na się zdobyć bilety na sektor gości, bo fani Borussi otrzymali 4 tys. biletów, a chętnych było … 10 tys.
Do Berlina droga przebiegła całkiem sprawnie i szybko, poza kontrolą na granicy.
Tam zostaliśmy zatrzymani na dłużej i Niemiecka policja dokładnie wszystko sprawdzała, dlatego zabrano nam między innymi maseczki covidowe z Ruchu Radzionków.
Pod stadion dojechaliśmy dosyć wcześnie i samochód zaparkowaliśmy na okolicznym parkingu za 3 Euro, a później udaliśmy się już pod sektor gości.
Po drodze kibice obu drużyn wymieszani, ale dlatego, iż łączą ich dobre kontakty.
Przed wejściem na stadion zostaliśmy dwa razy przeszukani – Najpierw na barierkach w okolicach stadionu, a później już na samym wejściu na sektor ale szczerze ?
Wszystko można było wnieść, a ochrona albo sprawdza tak na co dzień, albo po prostu nie skupiają się na tej czynności.
Sam stadion Unionu Berlin dosyć stary, ale klimatyczny, składał się z trzech trybun, a sektor gości był oczywiście za jedną z bramek.
Z minuty na minutę przybywało kibiców na trybunie i ostatecznie sektor był tak nabity, że ciężko było się poruszać.
Doping obu grup słaby – Gospodarze tylko parę razy słyszani po naszej stronie, natomiast kibice Borussi tylko pod koniec meczu mieli głośniejszy moment.
Trzeba jednak przyznać, że śpiewali całe 90 minut, bez przerwy, melodyjne pieśni, tylko po prostu przy tej liczbie oczekiwania jeśli chodzi o głośność były inne.
Powodem tego mógł być hm … chaos na sektorze ? Jedni wychodzili, inni przychodzili, dużo rozmów, sporo alkoholu i pijanych kibiców.
Ciekawy był sam wizerunek i styl Niemieckich kibiców.
Zakres wieku był ogromny – Od dzieciaków do dziadków, dużo kobiet, które również dopingowały.
Bardziej kumate towarzystwo ubrane w ciuchy The North Face i chyba ta marka w Niemczech jest tą topową dla kibiców.
Nie zabrakło również oprawy i pirotechniki.
Przez cały mecz nad głowami powiewało mnóstwo dużych i małych flag na kiju, były też transparenty w tym jeden, duży z nazwą klubu, który został rozwieszony na górze sektora.
Gdy została rozciągnięta mała sektorówka na wysokości gniazda młynowego to było wiadome, że za chwilę będzie pirotechnika i tak też właśnie było.
Spod sektorówki wyskoczyli kibice od Ultraski, odpowiednio przygotowani i w zasadzie do samego końca meczu, co jakiś czas płonęła pirotechnika.
Jedynie race były inne niż w Polsce – Krócej się paliły i sam zapach różnił od naszych.
Na boisku wygrała Borussia Monchengladbach 2:1 po dwóch golach zdobytych w pierwszej połowie spotkania.
Po meczu podziękowaliśmy odpowiednim osobom za ogarnięte bilety i możliwość wejścia na sektor gości i udaliśmy się w drogę powrotną, gdzie na jednej ze stacji podjechała jeszcze duża grupa kibiców Stali Rzeszów – Wracali akurat ze swojego wyjazdu z Legnicy.
Teraz czekamy na wiosnę i mecze Cidrów !


























Dodane: 2025-02-21
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04