Stadion dla Cidrów, ale kiedy ? To juz 8 lat bez własnego domu.
Smutny moment dla całego Ruchu Radzionków, smutny widok, który boli do dnia dzisiejszego.Nadal nie potrafimy się pogodzić z faktem, że tego stadionu już nie ma. Chociaż był stary i zniszczony ale był nasz i miał w sobie to "Coś".
To też jest efekt dzisiejszych działach developerów i innych przedsiębiorców. Tyle się mówi o sporcie czy o kulturze sportowej, ale jak w grę wchodzą pieniądze, to wszystko idzie na boczny tor.
Stadion przy Narutowicza 11 wychował mnóstwo piłkarzy, na trybunach pokolenie kibiców, którzy przyszli na pierwszy mecz i pozostali do dziś.
To ten stadion był zapełniony na meczach z GKSem Tychy, Widzewem Łódź, Lechem Poznań czy Legią Warszawa.
To też ewenement - Jak takie małe miasteczko potrafiło zrobić frekwencje na poziomie 7-12 tyś.
To ten stadion był świadkiem awansu do Ekstraklasy !
Stadion w Bytomiu - Stroszku to nie tylko piłkarskie emocje i głośny doping.
To tutaj prowadzono pierwsze rozmowy o odłączeniu Radzionkowa od Bytomia, a ogromny w tym udział miał nasz były prezes Paweł Bomba.
Radzionków nigdy nie chciał być w Bytomiu ani dzielnicą tego miasta.
Mieszkaniec to był Cider i był dumny ze swojego małego, specyficznego, w późniejszym czasie już miasteczka.
Sam Radzionków nigdy nie był lubiany w Bytomiu i tak pozostało do dnia dzisiejszego, oczywiście z wzajemnością.
Pamiętacie kawiarnie w budynku klubowym ?
Spotkania przyjaciół, długie rozmowy i Pani Czesia za barem, która podawała kufle z piwem cięższe niż cegła.
To teraz zima.
Pamiętacie, gdzie dzieciaki zjeżdżały na sankach ?
No oczywiście tylko na naszym stadionie.
Trybuny zamieniały się w górkę, która była oblężona przez dzieciaki z okolicznych dzielnic.
To już historia i piękne wspomnienia, a teraźniejszość jest bardzo, ale to bardzo smutna.
Od wyburzenia stadionu minęło 8 lat i władze miasta nie zrobiły nic, kompletnie nic w sprawie budowy nowego stadionu dla Ruchu Radzionków.
Temat budowy pojawia się przed wyborami, wtedy każdy sobie przypominana o Cidrach, gdzieś tam w planach małym druczkiem z gwiazdą jest podpunkt o nowym obiekcie.
Władze i ludzie w UM się zmieniają, a problem idzie na bok, bo łatwiej posadzić kwiatki na Księżej Górze, niż zająć się poważnym problemem.

Dodane: 2025-11-20