Jedyna uciecha w mieście Św.Wojciecha - Mecz z Rowem Rybnik okiem kibica
Podobnie jak w poprzednim sezonie tak i w tym mecz z ROWem Rybnik uznawany jest za najważniejsze spotkanie w całym sezonie, zarówno te na wyjeździe, jak i u siebie. W rundzie jesiennej drużynę Ruchu Radzionków wspieraliśmy w Rybniku w 102 osoby, a jak było w minioną sobotę na radzionkowskim Orliku ?
Przygotowania do spotkania rozpoczęliśmy dużo wcześniej, ponieważ oprawa miała zaskoczyć wszystkich. Miała być pomysłowa, miała być inna, miała zrobić wrażenie na naszych kibicach.
Swoje „Przygotowania” rozpoczęła również policja, która na wszelkie możliwe sposoby próbuje zepsuć piłkarskie i kibicowskie Święto.
Została ograniczona pojemność naszej trybuny, a sektor gości pozostał zamknięty nie tylko ze względu na zakaz, który został nałożony na kibiców z Rybnika, ale również klatka za bramką została obstawione przez smutnych panów, którzy nie dopuścili do ominięcia tego zakazu dla przyjezdnych.
Nasz klub prowadził przedsprzedaż biletów, a w dniu meczu w kasie zostało tylko 100 wejściówek, które szybko zostały sprzedane.
To kolejny, jasny sygnał dla władz miasta, że nowy stadion dla Ruchu Radzionków powinien być priorytetem.
Co się jeszcze musi wydarzyć, aby Miasto Radzionków w końcu zrozumiało, że najważniejsza powinna być budowa nowego, skromnego obiektu dla Ruchu Radzionków.
Podczas meczu z ROWem Rybnik w młynie pojawiło się około 180 – 190 kibiców, co jest naszym rekordem na Orliku w Radzionkowie.
Nawet mecz otwarcia nie ściągnął do młyna tyle osób, co w minioną sobotę.
Wspierali nas również kibice Podbeskidzia Bielsko Biała w 32 osoby za co bardzo dziękujemy.
Były również osoby z innych klubów, a nawet za granicy, by zobaczyć na żywo i od środka klimat naszej trybuny.
Na początku spotkania zaprezentowana została sektorówka na której namalowano Św.Wojciecha – Symbol naszego miasta, który trzymał swoje berło i racę.
Do tej pory dodatkowe hasła były malowane na osobnych transparentach, a tym razem South Inferno postanowiło „Wrzucić” hasło też na sektorówkę co dało fajny i oryginalny efekt.
Oryginale było również hasło „Jedyna uciecha w mieście Św.Wojciecha”.
Po kilku minutach zaprezentowana sektorówka została opuszczona, a na młynie zostały odpalone najpierw race, a później Żółto – Czarne świece, które również dały fajny efekt.
W drugiej połowie odpalono jeszcze ręczne wyrzutnie, przez które sędzia na chwilę musiał przerwać mecz.
Warto wspomnieć o stoisku z gadżetami klubowymi, bo tam można było zakupić figurkę „Ecika”.
Sprzedało się aż 70 sztuk, a kibice nadal pytają i zamawiają.
Tym gadżetem zainteresowały się również media, które wspomniały wcześniej o tym oryginalnym pomyśle.
Na młynie przeprowadzono również zbiórkę pieniędzy na cele Ultras i z tego miejsca dziękujemy wszystkim kibicom za mocne wsparcie finansowe, bo w puszce znalazło się aż 1512 zł i 5 euro.
Oprawa meczu z ROWem kosztowała nas 2807 z, ale warto było, bo kolejny raz stanęliśmy na wysokości zadania nie tylko całą grupą Ultras, ale również inni kibice Cidrów nam sporo pomogli w przygotowaniach.
Piłkarze Ruchu Radzionków przegrali 1:3 z ROWem, który jest liderem naszej ligi i wszystko wskazuje na to, że to właśnie ta drużyna awansuje do III ligi.
Mimo tej porażki podziękowaliśmy naszej drużynie za walkę na boisku, bo mecz mógł się podobać.

Dodane: 2026-04-15