Przegrana w Grodźcu.
Na meczu w Grodźcu byliśmy obecni w zaledwie 14 osób. Wyjazdu oficjalnie nie organizowaliśmy, ponieważ jedni w ten weekend wybrali Marsz Niepodległości w Warszawie, a inni pojechali do Bukaresztu na mecz Rumunia - Polska.Mimo to grupa obecna w Grodźcu zgadała się w swoim gronie i bez problemu dojechała tam, gdzie nas za bardzo nie lubią i każdy wyjazd w te okolice kończył się różnymi atrakcjami. Dwa lata temu awantura z lokalnym menelstwem i policją, a rok temu mogliśmy zobaczyć między innymi jak kibic Grodźca próbował zaatakować nasz sektor, ale skończyło się to tym, że skoczył przez płot i skręcić kostkę.W tym sezonie sytuacja w Grodźcu bez zmiany.
Lokalni kibice, czy jak ich tam nazwać, spięci przez całe 90 minut do nas i piłkarzy Ruchu. W pewnym momencie nasz bramkarz nie wytrzymał ciśnienia i poleciały różne hasła o "gorolach" w stronę trybun. My również prowadziliśmy "dyskusję" z miejscowymi i próbowaliśmy ich przekonać do tego, by aby raz pojawili się na meczu w Radzionkowie.
Jeden z miejscowych szczególnie wykazywał się aktywnością w bluzganiu naszej grupy i nawet po meczu zapraszał nas na solówki, jednak tak się złożyło, że podczas naszego powrotu zauważyliśmy go, gdy wracał do domu w okolicach stadionu.
Widok jego miny, gdy nas zauważył - bezcenny. Skończyło się to na tym, że zatrzymał szybko radiowóz, który jechał za nami i zaczął prowadzić dyskusję z psiarnią.
Niestety nasi piłkarze przegrywają w frajerski sposób 2:1. Inaczej tego nazwać nie można, ponieważ Grodziec przegrał pięć ostatnich spotkań!
Strata tym bardziej boli, bo cała czołówka przegrała swojego mecze i My zamiast to wykorzystać, to znowu musimy oglądać, jak amatorzy ogrywają Ruch Radzionków ...
Skromną galerię z tego meczu można zobaczyć w dziale ze zdjęciami.

Jeden z miejscowych szczególnie wykazywał się aktywnością w bluzganiu naszej grupy i nawet po meczu zapraszał nas na solówki, jednak tak się złożyło, że podczas naszego powrotu zauważyliśmy go, gdy wracał do domu w okolicach stadionu.
Widok jego miny, gdy nas zauważył - bezcenny. Skończyło się to na tym, że zatrzymał szybko radiowóz, który jechał za nami i zaczął prowadzić dyskusję z psiarnią.
Niestety nasi piłkarze przegrywają w frajerski sposób 2:1. Inaczej tego nazwać nie można, ponieważ Grodziec przegrał pięć ostatnich spotkań!
Strata tym bardziej boli, bo cała czołówka przegrała swojego mecze i My zamiast to wykorzystać, to znowu musimy oglądać, jak amatorzy ogrywają Ruch Radzionków ...
Skromną galerię z tego meczu można zobaczyć w dziale ze zdjęciami.

Dodane: 2016-11-13